Już od samego początku widać, że Facebook na Xboxie to zdecydowanie poważniejsza aplikacja niż Twitter. Do rozpoczęcia użytkowania tego serwisu jest konieczne pobranie oprogramowania na dysk konsoli, które waży 6,5 MB.
Po ściągnięciu Facebooka na twardy dysk, możemy już się zalogować i rozpocząć normalne działanie. Jak się domyślacie, jest to o wiele bardziej skomplikowana sprawa niż Twitter, gdyż Facebook posiada ogrom opcji i funkcjonalności. Potrzebna jest chwila, aby przywyknąć do nowego środowiska – niby wszystko jest tak samo, ale jednak nie do końca.
Nie mam zamiaru opisywać tutaj wszystkich dostępnych opcji – doskonale wiecie, że w Facebooku jest ich bardzo wiele. Skupię się raczej na ogólnych odczuciach.
Muszę przyznać, że nawigacja jest bardzo wygodna i wszystko działa bez najmniejszego problemu. Mamy dostęp do opcji znanych z „komputerowej odmiany” Facebooka, a w tym do albumów zdjęciowych – własnych i przyjaciół. Nie zabrakło możliwości komentowania, a zdjęcia przegląda się wręcz komfortowo. Oczywiście nie ma mowy o jakimkolwiek uploadzie zdjęć czy klikaniu linków. Nie pojawiła się również możliwość oglądania filmów znajdujących się w kolekcjach użytkowników. Jednak wszelkie funkcje „tekstowe” działają rewelacyjnie i niemalże równie elastycznie jak na Facebooku obsługiwanym przez przeglądarkę www. Podobnie jak w przypadku Twittera strasznie przydatna jest klawiaturka podłączana do pada, za pomocą której możemy wpisywać – klikanie na padzie to udręka.
Mam nadzieję, że z czasem nastąpi większa integracja z tytułami growymi dostępnymi na X360 i pojawią się jakieś ciekawe opcje. Już teraz bardzo podoba mi się możliwość zaproszenia przyjaciół z Xbox Live oraz sprawdzenie, którzy z nich mają konta na Facebooku. Jednak to wciąż za mało. Myślę, że inwencja producentów gier, jeśli tylko Microsoft nie będzie tego jakoś ograniczał, sprawi że Facebook na Xie rozkwitnie i stanie się bardzo funkcjonalną i efektowną aplikacją.
Uzywam Twitter i Facebook i podoba mi sie :)
2
Wtajemniczony