Gdyby zapytać dziennikarzy sportowych o największy piłkarski przebój muzyczny zaczęliby zapewne wymieniać: "Futbol", "Mój chłopiec piłkę kopie", czy "Tajemnice Mundialu". Gdyby o to samo zapytać co bardziej sarkastycznych kibiców, zapewne bez zastanowienia rzuciliby tytułem: "Już za cztery lata". Ten bez dwóch zdań zasłużony choć nieoficjalny hymn polskiej reprezentacji ma szczególny wydźwięk w kontekście nadchodzących Mistrzostw Świata, na które naszym orłom niestety (lub stety) nie udało się dolecieć. Od wielu lat braki w sukcesach naszej reprezentacji i klubów piłkarskich nadrobić możemy wirtualnie. Nie inaczej jest i w tym roku. Idealną okazją ku temu będzie FIFA 2010: World Cup South Africa, która niebawem pojawi się na sklepowych półkach. Nic tak nie motywuje drużyny jak wierni kibice |
Jak doskonale wie każdy, kto śledzi piłkarskie symulacje, edycje specjalne FIFY rządzą się swoimi prawami. Po pierwsze tworzone są głównie po to, by zarobić dodatkowe pieniądze na doskonale znanym graczom produkcie. Po drugie premiera każdej części poprzedzona jest licznymi zabiegami marketingowymi, które mają przekonać potencjalnych klientów, iż tym razem dana edycja będzie milion razy lepsza od edycji poprzednich. Produkcja dedykowana najbliższym mistrzostwom świata nie jest tu wyjątkiem. Wedle panów z EA ma być absolutnie przełomowa. Tajemnicą poliszynela jest, iż w najlepszym przypadku będzie nieco lepsza od FIFY 10. Jakby z tymi innowacjami nie było, pewnym jest, iż edycja "mistrzowska" będzie robić wrażenie licencjonowanymi drużynami, dedykowanym trybem turniejowym oraz nową gamą podrasowanych gwiazd. Oprócz tych standardowych udoskonaleń, twórcy obiecują dziesiątki innego rodzaju usprawnień, które po prawdzie mogłyby znaleźć się w bardziej rozbudowanej łacie. Szlagierem ma być jeszcze bardziej realistyczna oprawa graficzna. Twórcy koncentrują się tu w szczególności na bardziej realistycznych cieniach, fleszach z trybun oraz zbliżeniach ilustrujących reakcje kibiców.
Szczególnie smakowicie zapowiadają się tu zoomy. Przy dobrej realizacji mogą dodać meczom sporo klimatu. Odczuwalny lifting przejść ma również model gry. Najważniejszą nowinką ma być o wiele silniejsze powiązanie potencjału i zachowania graczy z ich atrybutami. Twórcy zarzekają się, iż teraz gołym okiem będzie można dostrzec różnicę między zawodnikiem kreatywnym i wyrobnikiem. Podobnie ma być z umiejętnościami dryblerskimi, czy biegłością w podaniach. Miodnym dodatkiem ma być też wzrost znaczenia wysokości, na której rozgrywany będzie mecz.
Zamieszanie pod bramką i...... |
Twórcy deklarują, iż w WCSA drużyny nie przystosowane do gry na dużych umiejętnościach będą otrzymywały kary do kondycji i atrybutów. Innym elementem, na którym postanowili skupić się twórcy są mecze u siebie i na wyjeździe. Wedle deklaracji odpowiednich osób z EA, wyjazdy mają być od teraz odczuwalnie trudniejsze. Pozostaje mieć nadzieję, iż nie przysporzy to groteskowych sytuacji, gdy dużo słabsze drużyny będą zyskiwać potencjał najlepszych "timów" świata. Poza wymienionymi modyfikacjami, autorzy obiecują szereg standardowych usprawnień w zakresie SI, zachowania bramkarzy, sposobu odbioru piłki, czy też selekcji piłkarzy przez wirtualnych menedżerów. Pewną innowacją ma być też wysoce grywalny tryb multi, który umożliwi rozgrywanie turniejów kwalifikacyjnych z zawsze dostępnymi, żywymi graczami.
Mieć na oku, czy zapomnieć? Fifa 2010: World Cup South Africa trudno nazwać tytułem, który będzie w stanie jakkolwiek zaskoczyć graczy. Najprawdopodobniej edycja ta będzie jedynie usprawnioną wersją FIFY 10. Mając w pamięci obraz wszystkich poprzednich edycji specjalnych, trudno nawet zakładać, iż będzie inaczej. Jeżeli jednak panom z EA uda się zwiększyć znaczenie atrybutów i znaleźć ciekawy patent na oddziaływanie różnic wysokości oraz grę u siebie i na wyjazdach, WCSA może stać się czymś więcej, niż tylko odświeżoną FIFĄ. Miejmy nadzieję, iż tak właśnie będzie.
No artykuł do najdłuższych nie należy, ale może to i dobrze. Dużo tutaj argumentów, że to będzie odświeżona FIFA 10 ale po co zmieniać coś co jest dobre? Bo obecnie FIFA 10 na PS3 bije na głowę pod każdym względem PES 2010, realizm, szybkość akcji, kontrataki, ogółem, to PES 2010 w tym roku w wersjach konsolowych to jest kompromitacja wobec FIFY.
1
Początkujący