VOD Ogłoszenia Pogoda Gry Konsole Strona startowa Pliki Forum Hosting Programy Hosting plików Ipla Film

Recenzja gry

Recenzja napisana przez Allusel -- 26-01-2008, 09:30

Nie ma chyba nikogo, komu nie zdarzyłoby się przysnąć na lekcji historii. Te nudne lekcje, z nauczycielem mruczącym coś pod nosem o ustrojach państw, zna każdy. Jak się jednak okazuje historia może być ciekawa, jednak pod warunkiem, że poznaje ją się w innej formie np.: filmy czy gry. Taką właśnie ciekawą formę wędrówki w przeszłość oferuje nam gra Assassin’s Creed.

Choć prawdziwych faktów w grze nie jest za wiele, fabuła nie pozwala nam skończyć wcześniej niż to planowano. Wcielamy się w niejakiego Dasmonda Milesa, który jak się okazuje jest potomkiem jednej z ważniejszych osobistości żyjących w 1191 roku. Nasz bohater wraz z tajną organizacją postanawiają wrócić do tamtych wydarzeń, aby ustalić nowe fakty historyczne. Tak więc szalony doktor stworzył system, który w połączeniu z „magicznym” łóżkiem pozwala mu przenieść się w przeszłość.

Tak więc wcielamy się w Altaira, który należy do zakonu assassynów. Charyzmatyczny bohater, nie do końca słuchający swoich przełożonych, ma za zadanie zlikwidować dziewięć wrogich celów. Co to za cele i jakiej prawdy szukają? Na to pytanie odpowie Wam gra, bowiem nie zamierzam zdradzać ważnych elementów fabuły. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że twórcy skonstruowali ją tak, aby nie wszystko było do końca jasne. I ma nie być, bowiem po tak wielkim sukcesie komercyjnym, jaki odniosła ta produkcja, deweloper zamierza kontynuować serię tworząc z niej trylogię.

Jeszcze przed premierą wielu graczy mówiło o kolejnej nudnej produkcji, gdzie nie postawiono nam zbyt trudnych zadań. Pozory mylą - to powiedzenie sprawdza się również w przypadku Assassin’s Creed. Pierwszym, a zarazem wielkim plusem gry jest dowolność wykonywania zadań. Przed likwidacją głównych celów mamy kilka pobocznych, bez których wykonanie podstawowych zadań nie było by możliwe.

Assassin’s Creed został podzielony na trzy duże lokacje. Jerozolima, Damaszek oraz Akka. Oprócz tego mamy jeszcze mniejsze miasteczko Masyaf oraz tzw. Królestwo, którego odwiedzenie jest niezbędne, aby dotrzeć do trzech, wyżej wymienionych lokacji.

Wielką zaletą, znakomicie urozmaicającą rozgrywkę, jest przygotowywanie się do wykonania głównego zadania. Aby znaleźć nasz cel musimy odszukać informatorów. Początkowo nie są oni rozmowni. Dla jednych musimy wykonać jakieś zadanie, jak na przykład likwidacja strażników lub kradzież określonego przedmiotu. Jak by tego było mało, w niektórych przypadkach musimy użyć siły, aby wyciągnąć z osiłka przydatne wieści. Wszystkie te zadania odkrywamy za pomocą specjalnych punktów obserwacyjnych. Oprócz tego w każdym miasteczku mamy przewodnika, dla którego zbieramy wspomniane informacje od informatorów.

Gdy już zrobimy co do nas należy, zadanie nie kończy się, bowiem po likwidacji celu musimy jeszcze uciec z miejsca zbrodni. Tu wielki plus pomysłodawców, bowiem musimy wykorzystywać panujący tłum. Sama gra została skonstruowana na miarę nachodzącego Splinter Cell: Conviction. Gdy uratujemy jakiegoś mieszkańca wioski, jego rodzina służy nam pomocą podczas ucieczki. Specjalne punkty na mapie mówią nam o tym, że w tym miejscu pościg zostanie przerwany przez wdzięczną nam rodzinę. Istnieje także wiele innych sposobów wykorzystania otoczenia. Przykładem mogą być na przykład, wozy z sianem do których nasz bohater może wskoczyć. W grze postawiono bardzo duży nacisk na otoczenie. Oprócz wspomnianych akapit wyżej zadań, mamy także misje bonusowe dla naszego przewodnika. Dla przykładu - mamy podsłuchać rozmowę lub wykraść ważny przedmiot. Wtedy wtapiamy się w tłum lub siadamy na ławce (niby odpoczywając), aby niepzauważenie podsłuchać naszych rozmówców. Innym przykładem wykorzystania tłumu są mnisi. Aby wejść do danego królestwa, musimy wmieszać się w grupę pobożnych braci, aby bez awantury wejść do miasteczka.

Wyżej wspomniałem o grze Splinter Cell: Conviction. Nie bez powodu - bowiem w Assassin’s Creed mamy również wskaźnik zachowania. Gdy jesteśmy w miejscach, w których nie powinno nas być - wskaźnik pali się na żółto. Gdy zaczniemy zachowywać się podejrzanie automatycznie zmienia swoją barwę na czerwoną, a to dzieli nas o krok od poszukiwań strażników, którzy za wszelką cenę będą chcieli naszej głowy.

Gdy już przyjdzie nam zlikwidować
wyznaczony cel i nie obejdzie się bez walki, musimy skorzystać z umiejętności naszego wojaka. Tu także twórcy się postarali. Altair w swoim wyposażeniu ma zwykły miecz, mały sztylet zastępujący jeden z palców u ręki oraz nożyki do rzucania. Rodzajów zabójstw oraz sposobów walki jest naprawdę dużo. Wspomniany sztylet wykorzystamy do tzw. „cichych zabójstw” oraz „kropnięcia” z zaskoczenia. Długi miecz służy nam do walki bezpośredniej. Od razu zaznaczam, że nie jest to tylko wciskanie tego samego klawisza aż do momentu zabicia. Odpowiednia kombinacja klawiszy pozwoli nam na tzw. kontrę, która zaskoczy nawet najsilniejszego templariusza. Małe nożyki służą do zdejmowania łuczników znajdujących się w oddali - gdzieś na dachach czy wieżach. Prócz tego możemy bić się na gołe pięści oraz odpychać czy popychać wroga. Opcji walki jest naprawdę sporo. Aby wszystkie je poznać warto skorzystać ze specjalnie przygotowanej areny treningowej.

Nasz bohater jest dobry nie tylko w walce. Tu nawiązanie do kolejnej produkcji UBISoftu. Mianowicie chodzi o serię Prince of Persia. Postać potrafi skakać, wspominać się, biegać, przeskakiwać przeszkody i co tam jeszcze wysportowany człowiek może zrobić. Zawsze są dwie drogi ucieczki. Pierwsza to zwykłe ścieżki miasta. Druga zaś wiedzie po dachach budynków, gdzie dzięki wspaniale przemyślanemu sterowaniu bez problemu możemy skakać i przemieszać się z jednego miejsca na drugie. Pościgi są naprawdę efektowne, ale zmuszają także do wcześniejszego zaplanowania drogi ucieczki.

Nie jest jednak łatwo, bowiem nawet „najniższy” strażnik wdrapie się na najwyższy budek w celu dorwania naszego bohatera. Tu warto zaznaczyć, że wspomniane wcześniej sianko pomocne jest do szybkiego zejścia z wysokiej budowli. Chciałoby się powiedzieć tacy średniowieczni yamakasi ;-).

Skoro jesteśmy przy wrogach i otoczeniu warto wspomnieć o sztucznej inteligencji. Twórcy zapowiadali, że zaprojektują ponad 250 różnych zachowań. Dotrzymali słowa, otoczenie co raz to inaczej reaguje na leżącego trupa czy na nasze wariackie skoki po domach. Rycerze również potrafią się bić stosując różne kombinacje. Warto zauważyć, że walki nie są schematyczne bowiem zdarza im się po naszym uniku trafić w swojego. Walcząc mamy wrażenie, że starają się myśleć, jednak czasami system kuleje. Wszystko to jest jednak tak efektowne, że z łatwością zapominamy o drobnych niedociągnięciach.

Powodów do zachwytów dostarcza również wspaniała oprawa audio-wizualna. Grając w rozdzielczości HD podziwiamy otoczenie zaprezentowane w detalach wysokiej jakości. Dotyczy to nie tylko budynków czy drzew, ale także mieszkańców. Szczęka opada, gdy patrzymy na cztery lata ciężkiej pracy deweloperów. Lokacje są naprawdę ogromne, a obserwujemy je dzięki wspomnianych wyżej punktów obserwacyjnych.

Podobnie jest z dźwiękiem. Mieszkańcy wykrzykują na widok znalezionych na drodze zwłok, poza tym komentują nasze dziwne zachowanie, jak choćby wspinanie się na mur, czy zdecydowane przepychanie przez tłum. Do tego z pewnością należy doliczyć znakomicie spreparowane odgłosy uderzających o siebie mieczy oraz muzykę zmieniającą się w czasie dynamicznych akcji. Wszystko to tworzy niepowtarzalny klimat.

Podsumowując - można powiedzieć Assassin’s Creed jest świetną grą. Ciekawa fabuła oraz dowolność wykonywania zadań to tylko niektóre z jej cech. Fakt, tytuł jest schematyczny, ale w przypadku omawianej gry nie można tego uważać za poważny minus. Twórcy nie zmarnowali czterech lat ciężkiej pracy. Widać to po ogromnych, dopracowanych w najmniejszych detalach lokacjach oraz świetniej oprawie audio-wizualnej. Tak jak wspomniałem na początku - jest to najprzyjemniejsza forma poznawania historii. Każdy, kto jest zainteresowany tym tytułem i wciąż zastanawia się nad jego kupnem mogę śmiało powiedzieć, że warto zagrać. Jest to po prostu hit, który znalazł się również w naszym zestawieniu najlepszych produkcji 2007 roku.
Ocena redakcji
Ocena grafiki:
8.0

Ocena muzyki:
8.0
Ocena grywalności:
9.0

Ocena ogólna:
8.5
  • Ocena artykułu:
    9.5
  • Ilość głosów:
    5
  • Twoja ocena artykułu:
    0.0

Komentarze graczy

Login

Hasło

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się



(opcjonalnie) Tytuł komentarza

Treśc komentarza

miłość na jedną noc ;)

05-06-2009, 17:18:48

Piękna na zewnątrz, pusta w środku - znany stereotyp, który idealnie pasuje do tej gry. Z dwójką póki co jest w połowie tak samo - piękna na zewnątrz, a w środku? Czas pokaże ;).

Podaj powód: Wyślij
Anuluj
Na pewno usunąć tą wypowiedź ? Tak | Nie
Avatar gracza Krelian
10

GamerStation Team

?

04-06-2009, 19:08:57

Zobaczymy jak z dwójką sobie poradzili ale to dopiero pod koniec roku

Podaj powód: Wyślij
Anuluj
Na pewno usunąć tą wypowiedź ? Tak | Nie
Avatar gracza landlord
8

Zaawansowany

.

04-06-2009, 11:47:32

schematyczność jest największym minusem który niestety sprawił że odstawiłem grę na półkę aby nieco 'ochłonąć'. uwaga dla osób z lękiem wysokości - przy skokach z wież możecie poczuć znajome ściskanie w żołądku :)

Podaj powód: Wyślij
Anuluj
Na pewno usunąć tą wypowiedź ? Tak | Nie
Avatar gracza zuo
1

offline zuo

Początkujący

1
Gatunek:Akcja: TPP
Typ:Pudełkowa
Tryb:Single Player
Producent:Ubi Soft Montreal Studios
Wydawca:Ubisoft
Dystrybutor:Cenega Poland
Data wydania:
Polska:2007-12-14
Europa:-
Świat:2007-11-13
Ocena redakcji
8.5
Ocena użytkowników
9.2
Twoja ocena gry
0.0
poleć znajomemu
E-Mail:
Wiadomość:
Zmień kod
Wpisz kod:

Na forum