Ostatnich kilka miesięcy zaowocowało wydaniem pokaźnej liczby slasherów na wysokim poziomie. Dostaliśmy takie perełki jak Bayonetta, Darksiders, Dante's Inferno, GoW Collection, zaś gdzieś na horyzoncie roztaczała się wizja nadchodzącego God of War III. W końcu zaś pojawiło się demo z kawałkiem kodu nowych przygód Kratosa. Efekt? Szału brak. Wprawdzie oprawa wyglądała przyzwoicie, jednak nie takiego skoku się spodziewano. Taki był zamysł. Uśpić czujność konkurencji, nastawić sceptycznie, by uderzyć z siłą Tytanów na Olimp. Panowie z Santa Monica Studio mają łeb na karku. Demo okazało się pogrywać z nami swoją nieświeżą aurą sprzed roku tylko po to, by pełna wersja powaliła nas z nóg jeszcze przed odpaleniem gry właściwej. Panie i Panowie, powitajmy nowego króla gatunku! God of War III uderzył tak intensywnie, że jeśli nie zdążyłeś wcześniej zaliczyć wspominanych slasherów, to teraz nie będą Ci już potrzebne. W czym zatem tkwi fenomen najnowszych przygód Kratosa? Demo było przedsmakiem |
Może zacznę od drugiej strony: w czym GoW III nie jest fenomenalny? Odpowiedź na to pytanie w dużej mierze rzutuje na niemożność postawienia maksymalnej noty. Najnowsza część jest dla poprzednika tym, czym GoW II był dla jedynki – więcej, intensywniej, dłużej, ciekawiej, ładniej, ale wciąż brak tu innowacji, która popchnęłaby serię na kolejny poziom rozgrywki. Każdy element został tu dopracowany do perfekcji, łącznie z fabułą efektownie zamykającą serię. Jeśli jednak zatrzymamy się bliżej przy systemie walki, sposobie egzekwowania morderczych technik, czy zabawie z QTE to od razu jesteśmy w domu. Z drugiej strony można zadać pytanie: po co zmieniać coś co jest niemal idealne? Owszem, jednak osobiście widziałbym tu bardziej skomplikowane kombinacje, których egzekucja wręcz wymaga od nas wysiłku dokładnie tak, jak robi to Kratos na ekranie.
Jest tego sporo w QTE, ale po wielu godzinach spędzonych z poprzednikami chciałoby się więcej, choć i tak dostaliśmy sporo.
Skoro już jesteśmy przy systemie walki i rozwoju postaci, to najważniejszym plusem jest dopracowanie balansu poszczególnych broni. Mając w pamięci choćby średnio użyteczny młot w GoW II obawiałem się, że po raz kolejny akcja sprowadzi się do korzystania z podstawowego oręża. Tutaj nie tylko poszczególne zabawki (które polecam odkryć samemu) mają niesamowitą moc, lecz także każda jest przydatna w różnych fragmentach gry. Do tego pojawił się zestaw zupełnie nowych technik i czarów, które ciężko omijać szerokim łukiem – nareszcie twórcy w pełni wykorzystali potencjał drzemiący w każdym zagraniu.
Dzięki temu walka nie sprowadza się do oklepanych schematów, czy sępieniu na pojedyncze zagrania tym bardziej, że teraz umiejętności regenerują się szybciej poprzez osobne paski przyporządkowane pod każdą technikę.
To jednak nie wszystko, bowiem do znanego repertuaru morderczych technik doszedł ogrom nowych. Nie tyle efektownych, co bardzo brutalnych. Można teraz wziąć przeciwnika za fraki i staranować stado oprychów, po czym zakończyć jego żywot na ścianie bądź wyrzucić w przepaść. Doszła zapowiadana możliwość ujeżdżania cyklopów i innych większych bestii, które najpierw musimy osłabić, a następnie okiełznać.
Przeciwnicy nie mają szans |
QTE nie przysłaniają nam teraz zapierających dech w piersi wykończeń, które ponadto często pokazywane są z punktu widzenia ofiary, dodatkowo potęgując i tak bezwzględną moc jaką dysponuje Kratos. Dodajmy do tego znacznie większą ilość przeciwników z którymi rozprawiamy się jednocześnie, czy bossów przytłaczających wielkością nawet kolosy z Shadow of the Colossus, a otrzymamy pełny obraz potęgi, jaką roztacza wokół siebie nowy król!
Przeszedłem(LEEEEDWO)gram drugi raz z przedmiotami przeszedłem w 30 min. gra super extra mega
3
TW (Tajny Współpracownik)
Ta gra tak naprawdę nakłoniła mnie do zakupu ps3. Moc efektów, bardzo duża interakcja z otoczeniem i grywalność na powalającym poziomie powodują, że gra jest skazana na sukces, pomimo, że jest trzecią już częścią cyklu.
3
TW (Tajny Współpracownik)
Grałem w demo piękna gra , grywalnosc jak i grafika powalają , szczęka opada :)
13
Mistrz