VOD Pogoda Gry Katalog Firm Frazpc.pl Statystyki Stron Forum Hosting Programy Ipla Film Pozycjonowanie

Recenzja gry

Recenzja napisana przez Allusel -- 05-05-2009, 09:32

Myślałem, że po zaliczeniu Katamari i całkiem niedawno Flower już kompletnie nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć. Kres ludzkiej kreatywności? Ależ skąd! Okazuje się, że Takahashi nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i w jego genialnym (według mnie) umyśle narodził się nowy pomysł. Tak właśnie światło dzienne ujrzała jego kolejna gra - Noby Noby Boy.

Produkcji tej gry towarzyszy niecodzienna historia - Noby jest obecnie dostępny za pośrednictwem PSStore, ale jego los początkowo miał być związany z konsolą Microsoftu. Ostatecznie przesądziło przeświadczenie (kaprys?) Takahaskiego, który uznał, że kontroler PS3 zdecydowanie bardziej nadaje się do sterowania poczynaniami Noby Noby Boya.

O grze słyszałem już dość sporo jeszcze przed jej premierą i mówiąc szczerze zastanawiałem się, czy to będzie takie durne, czy też takie genialne. Sprawa intrygowała mnie do tego stopnia, że postanowiłem zainwestować 14 zł, aby przekonać się naocznie, o co w tym wszystkim chodzi.

Właśnie - dobre pytanie. O co tu chodzi? Jak się okazuje, to w sumie o nic :) No może nie dokładnie o „nic”, ale z pewnością próżno szukać tu celów, do jakich przyzwyczaiły nas inne produkcje, gdzie wykonujemy ciąg czynności, misji, zadań, które finalnie składają się na całą fabułę. W przypadku Noby Noby Boy nie ma mowy o fabule, zaliczaniu kolejnych misji, itd. O co w takim razie chodzi? Mówiąc najkrócej - o rozrywkę, dobrą zabawę i kompletny relaks. Dostajesz swojego Boya i rozciągasz go do woli, przemieszczasz się po kompletnie szalonej planszy i wchodzisz w najprzedziwniejsze interakcje z otaczającym go światem.

Sam Boy to stworzenie, którego przeznaczeniem jest rozciąganiem się. Wygląda trochę jak pies, ale bardziej jak dżdżownica, chociaż posiada krótkie nóżki. Jego ciało jest bardzo elastyczne, a samo rozciąganie odbywa się za pomocą obu gałek analogowych - wychylamy je na boki i naszemu „chłopcu” przybywa metrów. W trakcie radosnego rozciągania możemy swobodnie przemieszczać się po kwadratowej planszy i wyczyniać rozmaite dodatkowe rzeczy, jak choćby omotywanie się wokół większych przedmiotów, przewracanie przeszkód, ludzi, zwierzaków, itd., itp. Boy posiada także umiejętność zjadania elementów oraz stworzeń znajdujących się na planszy. Im jest dłuższy, tym okazalsze rzeczy potrafi szamać. Co ciekawe pochłanianie i wydalanie (tak, tak Noby na jednym końcu ma buzię, a na drugim… no to co się zawsze ma na drugim końcu) ludzi i pozostałych elementów (w odpowiednim układzie) może prowadzić do powstania ciekawych mutacji. Dla przykładu, zjedzenie człowieka i arbuza lub człowieka i zwierzaka zmiesza dwa elementy składowe w nowy twór, a żeby było ciekawie otrzymamy za to trofeum. Pokręcone? Poczekajcie, to jeszcze nie koniec.

Noby Noby Boy nie jest stworem uwiązanym do ziemi, oj nie. Potrafi on skakać, a nawet latać, co w tym drugim wypadku otwiera całkowicie nowe opcje rozgrywki i rozszerza zabawę o kolejny niesamowity element. Wyobraźcie sobie następującą sytuację - nasz pupil leży przez jakiś czas na planszy, albo powolutku się po niej przemieszcza i zaczynają go niczym rumaka dosiadać ludzie oraz zwierzaki - gdy uzbiera się ich minimum dziesięcioro, Boy może poderwać się do lotu i zabrać ich na przejażdżkę. Mówiąc na marginesie, to i za to przewidziano trofeum.

Noby Noby Boy żyje w świecie, na który składają się mapy, będące jego niewielkimi wycinkami, zawieszonymi w przestrzeni. Na mapach zawsze panuje spory ruch i zobaczycie tutaj mnóstwo rozpoznawalnych stworzeń, ale także i takie kompletnie niecodzienne oraz całe stada zwierzaków, czy też rozmaitych przedmiotów. Z góry co chwila spada jakiś nowy element i jest zupełnie niesamowicie.

Nawet instrukcję i wprowadzenie do rozgrywki potraktowano bardzo odjazdowo. Manual przemierzamy przesuwającym się w nim dwuwymiarowym Boyem, a wprowadzenie (tutorial) to swego rodzaju quiz prowadzony przez Fairy - kursor ptaszysko, które jest naszym pomocnikiem przez cały czas gdy przebywamy w świecie Boya.

Warto wspomnieć, że do pełni szczęścia konieczne jest połączenie z siecią, aby nasze poczynania mogły być odnotowywane. Nie ma tu zapisywania stanu, ale oczywiście nic nie umyka uwadze Słoneczka. Niektórzy w tym momencie zaczynają dyskusję nad sensem rozgrywki. O ile można to tak nazwać, to faktycznie sensem jest rozciąganie pojedynczych Boyów, których wymiary są sumowane do globalnej statystyki, której celem jest docieranie do kolejnych planet. Jest to forma kooperacji, która bezinwazyjnie sprawia, że współdziałamy i uczestniczymy w tworzeniu czegoś, razem z rzeszą innych graczy. Sam multiplayer jednak też został przygotowany, chociaż nie był dostępny na starcie. Istnieją też oczywiście rankingi, umożliwiające zobaczenie najbardziej rozciągniętych Boyów, itd.

Od strony oprawy graficznej Noby Noby Boy wygląda tak, jakby został nabazgrany kredkami przez jakiegoś malucha z przedszkola, ale niech Was to nie myli, gdyż za wszystkim stoją algorytmy wyliczające zależności pomiędzy obiektami oraz zachowanie poszczególnych elementów. Na tym etapie widoczne są także potknięcia. Liczba przetwarzanych danych powoduje, że gra czasami zwalnia, ale na szczęście nieznacznie i tylko w niektórych momentach. Przydałaby się także opcja pozwalająca na wygodne ogarnięcie całej mapy, gdyż kamera zaaplikowana przez twórców gry nie do końca daje radę i bywają momenty, gdy ustawia się w bardzo kłopotliwych miejscach.

Ścieżka dźwiękowa to spokojna, służąca relaksowi muzyczka oraz trochę niezbyt wyrafinowanych efektów dźwiękowych.

Mimo iż Noby Noby Boy sprawia wrażenie całkowicie pozbawionej sensu i banalnej produkcji, to taki osąd jest całkowicie błędny i może do niego prowadzić tylko powierzchowne spojrzenie. Gra jest subtelną i pełną rozmaitych smaczków propozycją dla ludzi szukających czegoś nowego, wyszukanego i kompletnie odjazdowego. Czas spędzony z Nobym to kompletny relaks, spokój i niczym nieskrępowana zabawa. Gdy nam się znudzi można zawsze wpełznąć do domu i przejść na inną mapę, zakończyć rozgrywkę, albo nawet chwilę się zdrzemnąć. Atmosfera luzu i beztroski koi skołatane nerwy, a brak presji wywieranej przez „normalne” gry, znakomicie wspiera zadanie uspokajania grającego. Myślę, że grę można także spokojnie zaproponować dzieciom, które może i nie pojmą idei zabawy, za to z pewnością chętnie będą rozciągać Boya i próbować rozmaitych akcji na planszach.
Ocena redakcji
Ocena grafiki:
7.0

Ocena muzyki:
8.0
Ocena grywalności:
10.0

Ocena ogólna:
8.0
  • Ocena artykułu:
    8.0
  • Ilość głosów:
    5
  • Twoja ocena artykułu:
    0.0

Komentarze graczy

Login

Hasło

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się



(opcjonalnie) Tytuł komentarza

Treśc komentarza

Gatunek:Logiczne / Zręcznościowe
Typ:DLC
Tryb:Single Player/Multi Player
Producent:Namco Bandai
Wydawca:Namco Bandai
Dystrybutor:Sony
Data wydania:
Polska:2009-02-19
Europa:2009-02-19
Świat:2009-02-19
Ocena redakcji
8
Ocena użytkowników
7.0
Twoja ocena gry
0.0
poleć znajomemu
E-Mail:
Wiadomość:
Zmień kod
Wpisz kod: