Czy zdarzyło wam się kiedyś czekać do późna w nocy, albo nawet do szarego świtu, żeby zobaczyć dobrą galę bokserską zza oceanu? Czy śledziliście z napięciem wymianę ciosów, bloki, uniki i spektakularne kontry dwóch bokserów tańczących na ringu? Czy chcieliście kiedyś spróbować sami, tylko tak, żeby nie bolało? Jeżeli na któreś z powyższych pytań odpowiedzieliście twierdząco, szykuje się gra właśnie dla was - Fight Night Round 4!
Nie ma na rynku wielu gier traktujących o tym sporcie walki. Wśród nich największą popularnością cieszy się właśnie seria Fight Night Round, która jeszcze w czerwcu będzie miała premierę swojej najnowszej odsłony na Xbox 360 i PS3. Od jakiegoś czasu można ściągnąć demo i spróbować swych sił na ringu w starciu z zawodnikiem wagi ciężkiej.
Fight Night Round 4, w porównaniu z poprzednią odsłoną, która również zagościła na obecnej konsoli Microsoft, będzie miał dosyć dużo, kluczowych dla rozgrywki zmian. Przede wszystkim gra otrzyma nowy system zadawania ciosów. Wszystkie uderzenia zadaje się tylko prawym analogiem, a inne przyciski używane są jedynie do ich modyfikacji. W zależności od ruchów, które wykonamy prawą gałą, możemy wyprowadzać prawą, lub lewą ręką proste, sierpowe i haki, na korpus, lub głowę. Sterowanie ma być jak najprostsze, takie, do którego można się szybko przyzwyczaić i nie zastanawiać się podczas walki, jak zadać jakiś cios, tylko po prostu go szybko i skutecznie wyprowadzić!
Kolejną zmianą jest modyfikacja działania bloku. Nie ma w Fight Night Round 4 możliwości skrycia się za gardą i spokojnego parowania ciosów przeciwnika. Po pierwsze coś takiego jak pełny blok nie istnieje. Musimy stale decydować, którą część ciała chcemy zakryć. Dzięki analogowemu kontrolerowi przesuwanie bloku jest płynne, więc musimy precyzyjnie ustawić naszą gardę tam, gdzie padnie kolejny cios przeciwnika, inaczej nas dosięgnie. Jeżeli już uda nam się sparować kilka kolejnych ciosów, nie możemy stosować tej taktyki w nieskończoność. Nasz blok ma bowiem swoją wytrzymałość i w zależności od mocy zadawanych nam razów, już po kilku trafieniach, nasza garda może się posypać, a kolejne ciosy będą przez nią przechodziły, jak przez sito. Wyjściem z takiej sytuacji jest używanie doskonałego mechanizmu uników. Po pierwsze możemy, za pomocą lewego kontrolera przesuwać się po ringu, żeby utrudnić przeciwnikowi trafienie. Jednak skuteczniejszą i bardziej widowiskową metodą na unikanie ciosów, jest praca tułowiem. Naciskając lewy spust i kręcąc lewym analogiem możemy pochylać się w wybranym kierunku unikając razów przeciwnika. Taka obrona wygląda bardzo widowiskowo, a przede wszystkim naturalnie - tak jak na prawdziwym ringu.
Każde udany unik, albo parowanie ciosu jest nagradzane możliwością wyprowadzenia kontry. Wejście w tryb kontruderzenia sygnalizuje nieco zmienione ujęcie kamery. Gdy zareagujemy odpowiednio szybko możemy wyprowadzić cios, który zada przeciwnikowi więcej zniszczeń i dodatkowo będzie nagrodzony błyskami fleszy.
Fight Night Round 4 posiada interfejs, który podczas walki informuje nas o stanie naszego zawodnika. Mamy trzy parametry: zdrowie - informujące nasz, jak daleko nam jeszcze do pójścia na deski, 'stamina' - mówiąca o naszej aktualnej szybkości i zdolności zadawania mocnych ciosów, oraz blok - parametr który informuje nas o skuteczności naszej gardy w danym momencie. Gdy zadajemy dużo celnych ciosów podczas walki, w przerwie między rundami, nasz trener będzie miał więcej punktów, za które będziemy mogli poprawić nasze statystyki. Za punkty za trafienia, możemy podnieść poziom naszego zdrowia, odnowić refleks, lub zaopatrzyć rany.
Największy krok, Fight Night Round 4 wykonał, w porównaniu z poprzednią produkcją, w dziedzinie grafiki. Postacie licencjonowanych bokserów są niesamowicie szczegółowe. Grając obserwujemy zawodników z boku, co przypomina prawdziwy mecz bokserski. Gdy przymrużymy oczy można ulec złudzeniu, że oglądamy prawdziwą galę! Ciała zawodników, z ich ogromnymi mięśniami, wystającymi spod skóry żyłami i spływającymi stróżkami potu i krwi wyglądają nadzwyczaj realnie. Na największe brawa zasługują twarze bokserów. Na filmikach i screenach widzimy, jak podczas powtórek, w zwolnionym tempie, dochodzące do głowy ciosy powodują charakterystyczne falowanie skóry twarzy, strużki krwi, oraz rozpryskujące się kropelki potu. Wygląda to niesamowicie! Dodatkowo EA zapewnia, że gra będzie chodziła w stabilnych 60 klatkach na sekundę!
Fight Night Round 4 zapowiada się na produkcje na najwyższym poziomie. Wszystko wskazuje na to, że będzie w sobie łączyć za równo oprawę graficzną na najwyższym poziomie, jak i innowacyjne rozwiązania prowadzenia rozgrywki. Stawiam na to, że gra zainteresuje szerokie grono graczy, z których duża część wcale nie jest zdeklarowanymi fanami boksu. Na przykład niżej podpisanego.
gra
Gierka napewno fajna i ciekawa,tylko ta cena..
1
Początkujący