Recenzja napisana przez Krelian -- 17-09-2009, 09:48
Arcade’owe wyścigi gokartów na konsolach nieodłącznie kojarzą się z serią Mario Cart i Crash Team Racing. Kiedy jednak sięgniemy głębiej, by doszukać się perły starającej się choćby zbliżyć do ich poziomu dojdziemy do wniosku, że na tym poletku panuje urodzaj porównywalny do ilości komarów zimą. Smash Cars wjeżdża zatem na torowisko, by załatać tą lukę, świecąc przy tym swojskimi patentami, ciesząc dodatkowo czystą arcade’ową jatką. Z jakim rezultatem? Jak na produkcję ze skromnym budżetem, wrzuconą ekskluzywnie na PS Store za groszowe pieniądze przyznaję, że z całkiem niezłym.
Smash Cars należy do gatunku wyścigów arcade’owych, także już na wstępie można być pewnym ostrej jazdy z fizyką rządzącą się własnymi prawami. Podstawowa różnica polega na pojazdach, którymi przyjdzie nam kierować. Do naszej dyspozycji oddanych zostało kilkanaście sportowych autek, Monster Trucków, czy Buggie. Już po przejechaniu pierwszego okrążenia zauważymy jednak, że z naszej perspektywy potężne kolosy, tak naprawdę są zdalnie napędzanymi resorakami, którymi prawdopodobnie kierują nieobecne w kadrach dzieci. Skąd ten wniosek? Wystarczy rozejrzeć się po torach, które zostały nam udostępnione: plaża, po której spacerują ludzie wielkości Godzilli, prawdziwe samochody jeżdżące po ulicach, pod kołami których możemy co najwyżej bezpiecznie przejechać, czy takie gadżety robiące za przeszkadzajki jak piłka plażowa, napój w butelce, arbuz i inne śmieszne z tej perspektywy wynalazki. Jest zatem wesoło, a przede wszystkim różnorodnie, co skutecznie nakręca do kolekcjonowania kolejnych złotych medali.
System gry jest uproszczony do minimum, jednak nie myślcie sobie, że poszczególne trasy zaliczycie z biegu. Wraz z kolejnymi pościgami skupiającymi - również online - do 8 bryk jednocześnie i zbieraniu goldów, w naszym garażu pojawiać się będą zarówno nowe klasy pojazdów, jak i rozmaite modele ścigaczów. Oczywiście różnić się będą prędkością, zwrotnością, możliwością wykonywania większej ilości trików w powietrzu, czy zwiększoną objętością wspomagaczy. Nie wszystkie trasy od początku będą łatwo rozdawać złoto, jednak różnorodność autek w garażu pozwoli na pełne poznanie mechaniki gry i dopasowania do danej miejscówki.
Wspomniałem o trikach oraz dopalaczach. Te pierwsze polegają na wykonaniu salt w powietrzu po odpowiednim rozpędzeniu i skoku czy to ze specjalnie ułożonej kładki, czy mostku opadającego na trasie. Wykonywanie trików w powietrzu polega na obróceniu odpowiednią - zależną od przyspieszenia - ilość razy lewej gałki analogowej w danym kierunku tak, aby pojazd dokonał pełnego obrotu o 360 stopni. Kiedy wyjdzie nam ten manewr dostaniemy premię w postaci świecącej się gwiazdki. Oczywiście im więcej kombinacji alpejskich z umiejętnym opadnięciem na 4 koła, tym większy napełni nam się pasek odpowiedzialny za dopalacz, którego następnie używamy za pomocą kółka ciesząc się ultra prędkością i zostawieniem w tyle rywali. Warto tu dodać, że dopalacz zwiększa się również po wykonaniu określonych czynności na trasie, niekoniecznie związanej z samym pościgiem: raz będzie to najechanie człowiekowi na nogę, innym razem umiejętny manewr pomiędzy nadjeżdżającym w naszą stronę „merolem”. Nie zabrakło także efektownych driftów rodem z serii Burnout, czy tajnych skrótów skutecznie poukrywanych na planszach - opcji wydaje się tak niewiele, ale po krótkiej chwili wpadamy na całego w ten zminiaturyzowany świat, nie dając upustu swoim nerkom.
Oprawa AV jak na typową niskobudżetową produkcję z PS Store trzyma równy poziom. Brakuje tu może konkretnej muzyki napędzającej do działania, ale już sama perspektywa „ogromnego” świata, po którym przyjdzie nam się ścigac nie tylko robi wrażenie, lecz również bawi.
Co zatem zaliczyć należy do minusów? Z czasem za mała różnorodność pojazdów oraz trybów rozgrywki (praktycznie tylko wyścigi o pierwsze miejsce lub time trial), a ponadto sam czas potrzebny na zaliczenie gry na maxa - przy odpowiedniej wprawie można skończyć zabawę w okolicach pięciu godzin. Mimo wszystko polecam Smash Cars każdemu kto chciałby odpocząć od ambitnych pozycji, gdyż taki właśnie cel przyświęcał jej twórcom, zaś biorąc pod uwagę posuchę w temacie, a także atrakcyjną cenę, można bez wahania inwestować w tą pozycję.
Pobieraj gry, filmy, muzykę, erotykę, programy, sprawdź to!
Pobieraj gry, filmy, muzykę, erotykę, programy, bez limitow!
http://polskie.filetap.com
Rapidshare, Netload, Megaupload, Hotfile bez limitów, sprawdz to!
Jedyny taki serwis w polsce!
2
Wtajemniczony