Recenzja gry napisana przez gracza patrol914 -- 19-05-2010, 19:37
Alone in the Dark: Inferno • Główny bohater nowego Alone in the to Dark Edward Carnby. Na początku jednak nie wie, że on to On. Ponieważ biedaczek ma amnezję. Leży zatem bidula na kozetce w jakimś hotelu. Wzrok ma zaćmiony, a jakiś niemiły pan (chyba kultysta!?) ma wyprowadzić Edwarda na dach i no cóż... ani chybi zastrzelić jak psa. Zanim jednak sczeźniemy marnie nafaszerowani ołowiem dzieje się coś nieoczekiwanego. Hotel zaczyna trząść się w posadach, na ścianach pojawiają się zaś dziwaczne pęknięcia, a nasz niedoszły kat zostaje po prostu pożarty przez sam budynek!
Piąta odsłona Alone in the Dark spodoba się wszystkim wirtualnym piromanom. W grze co chwila stykamy się z pożarami. Poza tym lwia część zadań logicznych związana jest ot choćby z ugaszeniem pełgających jęzorów ognia. Płomienie są też naszym sprzymierzeńcem – tylko paląc niektóre istoty Ciemności (duża litera zamierzona) pozbędziemy się ich ostatecznie z naszego świata.
Na uznanie w Alone in the Dark z pewnością zasługuje fizyka. Manipulowanie przedmiotami i środowiskiem to podstawowa cecha tej produkcji. Wszystko to dzięki świetnemu wykorzystaniu silnika fizycznego Havok. Chcesz przejść przez zamknięte drzwi, a szkoda Ci amunicji na zniszczenie zamku? Zawsze możesz spróbować rozbić je na przykład ciężką gaśnicą. Ciemno choć oko wykol? Potrzymaj drewniane krzesło nad ogniem i oświetl sobie drogę tą zaimprowizowaną pochodnią. W ogóle rozgrywka w Alone in the Dark w gruncie rzeczy sprowadza się w dużym stopniu na rozwiązywaniu problemów i prostych zadań logicznych – ot na przykład należy przesunąć dźwignię po to, aby unieść bramę. Niestety ta opada z hukiem zamykając dostęp do pomieszczenia. Nie ma jednak problemu ponieważ w sukurs przyjdzie nam wózek widłowy dzięki któremu siłowo otworzymy sobie dalszą drogę. Takich sytuacji w których manipulujemy otoczeniem jest w nowym AitD zatrzęsienie.
Seria Alone in the dark zyskała uznanie u wielu graczy na całym świecie. Sam grałem w jedną część (trzecia lub czwarta) na Dreamcascie. Grafika była piękna (biła na głowę grafikę z podobnych gier na PS 2) i gra była bardzo dobra jednak nie dane mi ją było ukończyć bo ktoś "uczciwy" ją pożyczył i już nie oddał.
Seria Alone in the dark zyskała uznanie u wielu graczy na całym świecie. Sam grałem w jedną część (trzecia lub czwarta) na Dreamcascie. Grafika była piękna (biła na głowę grafikę z podobnych gier na PS 2) i gra była bardzo dobra jednak nie dane mi ją było ukończyć bo ktoś "uczciwy" ją pożyczył i już nie oddał.
10
Guru