Recenzja gry napisana przez gracza Kilof123 -- 01-01-2012, 00:59
Witam! To moja pierwsza recenzja i mam zamiar ocenić kontynuację gamecubowego Mario Strikers. Wersja na wii z dopiskiem Charged nie zmienia całkowicie gry tylko dodaje kilka nowych rzeczy.
Mimo ,że Wii jest konsolą z możliwością korzystania z kontrolera na ruch, w tej grze wielkie ,,N'' prawie w ogóle nie wykorzystało tej zalety ,ponieważ zepsuło by to tylko rozgrywkę, a w niektórych grach na Wii rzeczywiście tak było. Oczywiście możliwość ,,ruchu" wykorzystywana jest w menu głównym gry .ale to chyba tradycja w grach na tą konsole. Jest ona jeszcze podczas rozgrywki ,ale tylko podczas bronienia które w grach wieloosobowych ( co jest największym plusem gry) jest zbędne ,bo chyba każdy poradzi sobie z wyłapaniem wszystkich piłek, ale o tym później . A więc chwytamy wiimota i gruchę (nunchucka) i zaczynamy rozgrywkę.
Model gry jest w miare prosty i myślę ,że chyba każdy poradzi sobie z tak banalnym sterowaniem w kilka minut.
Na przycisku ,,A'' podajemy,czy zmieniamy zawodnika, wciskając, ,,B'' wykonujemy strzał, gałką na nunchacku poruszamy się graczem ,a potrząsając pilotem uderzamy przeciwnika. Tłumaczę sterowanie,a jeszcze nie powiedziałem co to właściwie za produkcja. To jest kolejna gra z Marianem i jego kumplami w roli głównej, uczestniczących w kolejnej dyscyplinie sportu. Piłce nożnej. Tyle ,że w nieco bardziej zakręconym stylu. Zawodnicy pakują piłkę do bramki ,co jest oczywiste ,ale oprócz tego podpalają się ,przepychają, zmniejszają, depczą się na wzajem ,a to wszystko za sprawą power-upów które poszczególne zespoły otrzymują za to ,że na przykład członek drużyny przeciwnej w nie słusznym momencie podłoży nogę lub pchnął zawodnika drugiej drużyny.
Dodatkowo po naładowaniu piłki możemy użyć unikatowego dla każdego zawodnika, skillshota ( super strzał na bramkę). Każda drużyna składa się z 5 zawodników. Kapitana, bramkarza i trzech mniejszych graczy. Kapitan wyróżnia się od reszty tym, że zamiast skillshota posiada megastrika . Zamiast zwykłego strzału mnoży piłkę na kilka i posyła je w stronę bramki przeciwnika. Tutaj wkrada się rola ruchowego kontrolera i łapiemy zbliżające się piłki.Za pierwszym, drugim razem wydaje się to przyjemne, ale po dwóch razach od razu zamienia się w rutynę.
Liczba postaci jest pokaźna, każda czymś się wyróżnia. Plansz też jest kupę. Więc nie będziecie się nudzić.
Dla pojedyńczego gracza jest tryb mistrzostwa w którym robimy sobie drużynę i gramy o trzy puchary. Każdy jest o wiele większym wyzwaniem i jest coraz bardziej flustrujący. Tryb ,,VS'' pozwala na meczyk z maszynką, z czego do wyboru jest 5 poziomów trudności. Możemy również zaprosić do zabawy znajomych i zagrać sobie kilka meczy ,co jest chyba największą rozrywką za wszystkich dostępnych trybów. Jeszcze są wyzwania ,których jest 12. Każde wyzwanie ma wybraną z góry postać kapitana i ustaloną zasadę. Np.: gra wrzuca nas w mecz między Bowserem ,a Mario. Jest 4-0 do przeciwnika i 30 sekund do końca gry. Proszę bardzo graczu. Mówi szyderczo gra śmiejąc się głośno ,patrząc na nasze zdenerwowanie 10 z rzędu już porażką, przy jednym głupim wyzwaniu.
Jest też tryb multi przez internet ,który serwuje nam, jak to na Wii, bardzo ograniczoną rozgrywkę. Może od razu zniechęcić cię 10 porażka z rzędu z jakimś głupim Japończykiem. To prawda. Żeby wygrać z kimkolwiek potrzeba mnóstwo czasu spędzonych przy grze. Jeżeli jednak damy się w to wszystko wciągnąć gwarantuję ,że od rozgrywki długi czas nie będziecie mogli się odciągnąć.
Gra bardzo zaskoczyła mnie udźwiękowieniem. Ma bardzo dobrą oprawę muzyczną. Trochę tego, trochę tamtego i mówię wam, że koło muzyki nie staniecie obojętnie. Graficznie gra nie jest zła ,ale nie zachwyca tak bardzo jak w Super Mario Galaxy, jednak tak czy inaczej prezentuje się świetnie. Jedynie co mnie zaskoczyło to bardzo ładnie wykonana publiczność. Ta gra zaprzecza plotkom ,że Wii graficznie jest nawet gorsze od PS2. Porównajcie publikę z Fify z PS2 ,a z piłkarskiego Mario z Wii. Zobaczycie tu bardzo znaczącą różnicę . Tylko powtórki po golach są trochę kulawe i tylko pokazują słabości produkcji Nintendo.
Gra godnie kontynuuje przygodę Mariana z piłką ,z konsoli Gamecube. Sterowanie jest naprawdę przyjemne. Oprawa audio jest godna podziwu jak na grę tego typu. Graficznie jak na Wii jest bardzo dobrze. W singlu gra się dobrze, jednak bywają momenty flustrującje. Aby dobrze bawić się przez sieć trzeba godzin treningu, jednak jest to opłacalne. Najlepiej można się bawić ze znajomym obok, jednak nic nie stoi nam na przeszkodzie ,aby zagrać we większej grupie. Gra jest świetna ,jednak nie jestem w stanie jej dać więcej niż 8/10 .Jednak jeśli nie macie internetu ,lub kumpla do współgry to śmiało możecie obniżyć ocenę o 1. Jednak nie należy robić maratonów z Marianem ponieważ gra szybko się znudzi.