VOD Pogoda Gry Katalog Firm Frazpc.pl Statystyki Stron Forum Hosting Programy Ipla Film Pozycjonowanie

Recenzja gry

Recenzja napisana przez Allusel -- 04-10-2007, 11:28

Dwa lata po premierze na GameCube gra Resident Evil 4 powraca - tym razem atakuje platformę Wii. Przez ten czas zdecydowana większość fanów gier akcji zapewne miała już okazję zagrać w ten tytuł na PS2 bądź GC lub przynajmniej usłyszeć o jego bardzo dobrych ocenach w Internecie i prasie. Wieść o tym, iż jest przygotowywana konwersja na Wii była więc bardzo ciepło przyjęta przez graczy i wielu z niecierpliwością czekało na jej premierę. Czy istnieje jednak sens przenoszenia starej produkcji na nową konsolę? Okazuje się, że tak...

W grze (a przynajmniej przez większą jej część) pokierujemy Leonem Kennedym (znanym z Resident Evil 2), jednym z niewielu ocalałych z zajść jakie miały miejsce w Racoon City. Dla wszystkich którzy w żaden sposób nie mieli styczności z serią RE dodam jedynie, iż wspomniane miasto opanował wypuszczony z laboratorium korporacji Umbrella wirus, zamieniając większość ludzi w krwiożercze zombie. W RE4 Leon ma za zadanie odnaleźć córkę prezydenta USA, Ashley Graham, która została uprowadzona przez tajemniczy kult. Nasza przygoda zaczyna się w pewnej zabitej dechami wiosce w Europie, która, jak szybko się okazuje, jest zamieszkana przez wrogo nastawionych, przypominających zombie ludzi. Jednak wcale nie z ożywionymi trupami mamy tutaj do czynienia. Ludzie, których spotykamy są zainfekowani Plagą ("Las Plagas"), powodującą rozrastanie się w organizmie ludzkim wielkich, oślizgłych i obrzydliwych mackowatych stworów, które z czasem przejmują całkowitą kontrolę nad swoim żywicielem.

Główną atrakcją RE4 na Wii jest oczywiście nowy model sterowania. Wiimote i nunchuck sprawiają, że znany z innych platform Resident Evil 4 nabiera całkiem nowego wymiaru. Sterowanie naszą postacią odbywa się za pomocą gałki na nunchucku, zaś celowanie do przeciwników - wiimotem, a dokładniej poprzez nakierowywanie go na przeciwników znajdujących się na ekranie. Zapewniam, że poza tym, iż jest to bardzo wygodne, to radość z tego jest naprawdę wielka! Nie ma to jak podnieść wiimote'a do góry, wycelować w głowę wroga i z wielką przyjemnością wcisnąć przycisk "A" by wpakować w nią salwę z dubeltówki. A gdy nadejdzie chwila przeładowania, wystarczy przytrzymać "B", machnąć pilotem w górę i w dół - i już, broń przeładowana. Szybko, łatwo i przyjemnie. Podobnie jest, gdy chcemy zamachnąć się na przeciwnika z nożem - załatwić to można szybkim, poziomym ruchem ręki. Kolejnym plusem dla sterowania są "sekwencje akcji"; w takich momentach na ekranie pojawiają się różne instrukcje dla gracza, np. "A+B" czy ikonka wiimote'a odchylającego się w lewo - i jeśli nie podążymy za nimi wystarczająco szybko, to możemy być pewni, że atakujący nas przeciwnik poderżnie nam gardło nożem, bądź toczący się za nami głaz lada moment nas przygniecie. Dodatkowym smaczkiem jest też możliwość wyważenia drzwi "z buta" poprzez dwukrotne wciśnięcie przycisku "A" bądź potraktowanie naszych przeciwników kopniakiem z półobrotu. Sterowanie po kilkunastu minutach gry staje się całkowicie intuicyjne i sprawia, że możemy naprawdę mocno utożsamić się z postacią którą widzimy na ekranie naszego telewizora, co znacznie potęguje wrażenia płynące z rozgrywki.

Resident Evil 4 bywa czasami naprawdę brutalny. W jednym z pierwszych poziomów, natknąłem się na wieśniaka z workiem po ziemniakach na głowie i piłą mechaniczną w rękach. Ale naprawdę strasznie było dopiero za chwilę, gdy osobnik ów podbiegł i uciachał mojemu bohaterowi głowę wyżej wspomnianą piłą. Mówiąc szczerze, widząc tę akcję byłem nieco zszokowany, a w grach widziałem już niejedno. Aż tak mocnych akcentów w RE4 jednak nie ma za wiele - fakt, możemy odstrzelić nie jednemu przeciwnikowi głowę (na której miejsce nie raz wyrośnie mackowaty stwór), a niektórzy przeciwnicy potrafią nas wykończyć na bardzo niemiłe sposoby, ale nie ma tutaj nic co pozwalałoby na poważnie przyrównać RE4 do np. Manhunta.

Lokacje przez jakie przypadnie nam się przedzierać, to same mroczne i odpychające miejsca.
Poczynając od zaniedbanej, nadgryzionej zębem czasu wioski, przechodząc przez jaskinie, cmentarze, podziemia, opuszczone (no, może nie tak do końca;) kopalnie , a nawet zamek. Atrakcji więc nie brakuje, a na każdym kolejnym kroku życie umilać nam będą kolejni, lepiej przygotowani przeciwnicy. ci ostatni, trzeba przyznać, przygotowani zostali z niezłą fantazją - znajdą się tutaj m.in. wieśniacy z widłami, nożami i piłami łańcuchowymi; bladzi, mruczący niezrozumiałe słowa mnisi dzierżący buławy i tarcze, a także szereg bossów, wśród których znajdzie się nawet podwodny potwór - Del Lago - ukrywający się w mrokach zamglonego jeziora.

Resident Evil 4 zostawia sporo niezapomnianych wrażeń. Takich momentów jak obrona drewnianej chatki przed inwazją rozwścieczonych, zainfekowanych Plagą wieśniaków się nie zapomina - szczególnie wtedy, gdy wchodzą oni naraz wszystkimi oknami, walą w drzwi, drapią w ściany i atakują całymi falami. W pamięci potrafią utkwić też walki z bossami, należące do naprawdę widowiskowych - goniący nas ogromny stwór "El Gigante" dewastujący wszystko na swojej drodze, to tylko jeden z potężniejszych przeciwników w grze. Na dużą pochwałę zasługuje inwentarz w stylu Diablo (składający się z małych kratek będącymi miejscami na przedmioty) i sposób w jaki zdobywamy kolejne pukawki. Na naszej drodze znajdziemy masę uzdrawiających ziół, naboi i innych przydatnych rzeczy. Leon nie jest jednak wielbłądem czy osiołkiem tragarza, żeby nosić ze sobą 50 sztuk broni, kilkaset pocisków i trzy wyrzutnie rakiet. Na samym początku gry do inwentarza zmieści się niewiele - pistolet, trochę amunicji i parę ziółek (a z czasem i np. karabin, gdy już się go dorobimy). Dopiero z czasem otrzymujemy możliwość wykupienia dodatkowych slotów na przedmioty (w postaci coraz to większych walizek) i zakup nowej broni (im dalej w grze, tym są one lepsze: zaczynając od shotguna, poprzez karabiny, snajperki, miotacze min, a kończąc na magnum i rocket launcherze pojedynczego użytku). Mało tego: niemalże każdą broń możemy ulepszyć, powiekszając magazynek lub zwiększając siłę rażenia. Dla snajperek znajdą się też celowniki! Nie ma jednak nic za darmo i jeśli cokolwiek chcemy kupić - musimy zapłacić. Na szczęście pieniądze można znaleźć wszędzie - w zwłokach wykończonych przez nas przeciwników, w szufladzie rozpadającego się starego mebla, skrzyni ukrytej w niewielkiej chatce czy w schowku za powodującym ciarki na plecach obrazem. A konkretnych już zakupów dokonujemy u tajemniczego kupca, który pojawia się w różnych momentach gry, oferując nam coraz to nowszy i droższy sprzęt.

Gra składa się z pięciu rozdziałów, podzielonych na pomniejsze części. Przejście całości zajmuje około 20 godzin i pozwala na odblokowanie dodatków, takich jak mini-gra "Mercenaries", nowa broń i... szereg dodatkowych misji, pozwalających poznać nam losy Ady Wong, która podczas gry wielokrotnie krzyżuje swoje ścieżki z Leonem. Wszystko to co prawda widzieliśmy już w wersji na PS2, ale wciąż jest to świetnym uzupełnieniem dla RE4.

W sferze graficznej w porównaniu z wersjami na GameCube?a i PS2 nie zmieniło się właściwie nic. Lokacje nadal są przeraźliwie mroczne, tekstury bogate w szczegóły, animacje postaci bardzo dopracowane, a całościowe wrażenie - rewelacyjne. Pomimo tego, iż jest to grafika żywcem przeniesiona z 2005 roku, RE4 jest wizualnie jedną z najlepszych gier na Wii. Także muzyka oraz efekty dźwiękowe są świetne i bardzo dobrze budują klimat grozy. Świetne sterowanie za pomocą wiimote'a i nunchucka dodaje RE4 kolejne punkty do grywalności. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji zagrać w czwartą część Residenta, to Wii jest zdecydowanie najlepszą platformą do rozpoczęcia swojej przygody z tą produkcją.
Ocena redakcji
Ocena grafiki:
9.5

Ocena muzyki:
9.0
Ocena grywalności:
9.5

Ocena ogólna:
9.0
  • Ocena artykułu:
    8.5
  • Ilość głosów:
    4
  • Twoja ocena artykułu:
    0.0

Komentarze graczy

Login

Hasło

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się



(opcjonalnie) Tytuł komentarza

Treśc komentarza

Gatunek:Przygodowe Akcji
Typ:Pudełkowa
Tryb:Single Player
Producent:Capcom
Wydawca:Capcom
Dystrybutor:-
Data wydania:
Polska:-
Europa:-
Świat:2007-06-25
Ocena redakcji
9.4
Ocena użytkowników
9.3
Twoja ocena gry
0.0
poleć znajomemu
E-Mail:
Wiadomość:
Zmień kod
Wpisz kod: