Odpowiedni klimat w grze został zbudowany przez świetne dialogi i charyzmatyczne postacie. W polskiej wersji językowej nie mamy lektora, a jedynie napisy. Na początku trochę się zdziwiłem, bo w pierwszej części było inaczej. Po pewnym czasie jednak stwierdziłem, że to było dobre posunięcie wydawcy. Nasi bohaterowie mówią po angielsku z włoskim akcentem, co świetnie buduje atmosferę słonecznej Italii. Do tego niektóre, popularne zwroty nie są przetłumaczone, a pozostały w rodowitym języku Ezio. Można się przy tym nauczyć nieco włoskiego. Dobrze więc, że całość jest z napisami, ponieważ obawiam się, że jeśli wydawca nagrałby głosy lektorów, to mielibyśmy nieudaną polonizację. A tak mamy idealnie zbudowaną atmosferę.
Mając na uwadze walory edukacyjne warto wspomnieć o takiej rzeczy jak encyklopedia, która pozwala nam zapoznać się ze wszystkimi postaciami, a także budynkami zawartymi w produkcji. To świetna sprawa, móc na przykład przeczytać historię bazyliki św. Marka w Wenecji.
Toporem też powalczymy |
Na temat grafiki już poniekąd się wypowiedziałem, przy okazji omawiania lokacji zawartych w grze. Czy jest sens coś dodać? Wydaje mi się, że nie. Assassin's Creed 2 trzeba po prostu zobaczyć. Pod względem graficznym to doskonała produkcja. Niezwykle szczegółowa i dopracowana. Mamy pełno efektów świetlnych i przyznać muszę, że to jedna z niewielu gier (zaraz po Gears of War 2) na Xboxa360, która wywarła u mnie opad szczęki. Po raz drugi zdarzyło mi się zatrzymać rozgrywkę i podziwiać widoki jakie przygotowali dla nas twórcy. Z kolei pod względem muzyki wiele się nie zmieniło jeśli chodzi o pierwowzór. Mamy ten sam motyw przewodni podczas interakcji z miejscami widokowi, a zwiedzaniu miasta towarzyszy nam spokojne brzmienie melodycznych utworów.
Rozpływam się nad Assassin's Creed 2 w samych superlatywach, a każdy pewnie czeka, aż wytknę produkcji jakieś wady. No dobra, więc wytknę. Debilni przeciwnicy to pierwsza sprawa. Ich Sztuczna Inteligencja zatrzymała się na poziomie planktonu. Z dziesięciu gości, którzy mnie otaczają, tylko jeden atakuje, a reszta stoi i się patrzy. Poza tym wkurza mnie to, że każdy we Włoszech jest super madafucka i tajniki parkour wypija wraz z mlekiem matki. Zatem trudno przed kimś poszpanować swoimi umiejętnościami w spinaniu się na szczyt chałupy pospólstwa. Ostatnia rzecz to w zasadzie drobiazg, ale zawsze. Chodzi o listy gończe, które są przyklejone w miejscach, gdzie nawet Sherlock Holmes by nie znalazł. Bo powiedzcie mi, kto zwróci uwagę na plakat przywieszony na balkonie drugiego piętra kamienicy od strony zadupiastej ulicy? Domyślam się, że twórcy chcieli, aby zrywanie listu gończego było dla nas wyzwaniem, ale na miłość templariuszy, gdzie logika?
Walka na dziedzińcu to sporo przyjemności |
Mimo tych kilku mało znaczących wad, Assassin's Creed 2 to znakomita kontynuacja. Udoskonalona pod wieloma względami. Twórcy jakby wsłuchali się w głos fanów i stworzyli świetną grę. Bardziej dynamiczna fabuła, świetna akcja, przepięknie zaprojektowane miasta, brak nudnych przejazdów z jednego miejsca na drugi, dopracowanie systemu walki, walory edukacyjne, charyzmatyczne postacie i dodatkowe wątki poboczne sprawiają, że gra się przyjemnie jak nigdy. To nie jest jedynie 8-9h zabawy, tak jak przy innych nowych produkcjach. Na AC2 musicie poświecić przynajmniej 30, a i tak będzie Wam mało, bo nie odkryjecie wszystkiego. Kiedy piszę te słowa, są już dostępne dwa nowe dodatki. Szkoda, że trzeba za nie zapłacić, ale wiecie co? Naprawdę warto.
AC II
Genialna gra i mam nadziję, że kiedyś wyjdzie kolejna część bo już słyszałem zapowiedz.
1
Początkujący