W ujęciu całej efektownej rozgrywki pomaga nam wszędobylska kamera. Za pomocą prawej gałki, możemy nią dowolnie obracać. Oczywiście w grze są statyczne finishery o których kadrowaniu nie decydujemy, ale to nic złego. Dlaczego? Ponieważ twórcy skupiają się w nich bardzo często na kobiecych "aspektach" naszej wiedźmy, jak biust, czy cztery litery. W zasadzie większość wstawek pokazuje wymienione części ciała. Gra wręcz na każdym "kroku*" ocieka seksem, a nasza bohatera zdaje się być lekko niewyżyta.
Podobnie jak w Devil May Cry naszą postać możemy udoskonalać na różne sposoby. Usprawnień nie ma co prawda zbyt wiele, jednak to i dobrze, ponieważ rozgrywka staje się bardziej beztroska. Możemy dokupić między innymi pistolety, leczące lizaczki (Bayonetta bardzo lubi je ssać), czy nowe ciosy (każdy z nich przed zakupem, możemy za darmo wypróbować). Wachlarz ataków jest dość urozmaicony. Najważniejsze jednak są uniki, ponieważ dobrze wykonane, spowalniają czas. Daje nam to sporą przewagę nad przeciwnikiem i szansę na odebranie mu dużej ilości energii. Jednak to nie wszystko. Bayonetta we wręcz finezyjny sposób rozprawia się ze stworami, ponieważ ma duży zasób finisherów. Na przykład jeden z nich pozwala wrzucić delikwenta do imadła (trzeba wtedy szybko obracać gałką, aby uzyskać jak najwięcej punktów za zgniecenie), albo zatrzasnąć w sarkofagu z kolcami. Niektóre wywołują salwy śmiechu jak ten, który pozwala na kopanie obcasem po tyłku przeciwnika. Wyobraźcie sobie, że im szybciej wciskacie przycisk, tym więcej biedakowi zadajecie kopniaków. Takich akcji jest mnóstwo i nieraz zostaniecie zaskoczeni tym, co wymyślili twórcy.
Jeden z moich ulubionych finisherów ;) |
Bayonetta pod względem graficznym prezentuje się znakomicie, to już wiemy. Równie wysoki poziom trzyma strona dźwiękowa. Nasza wiedźma ma swoją ulubioną piosenkę, motyw przewodni, który jest często powtarzany. Jego klasyczną wersję możecie sobie odsłuchać na poniższym filmiku. Naprawdę warto. Efekty dźwiękowe jak i strona audio znakomicie pasują do całości produkcji.
Doris Day - Fly Me To The Moon |
Podczas tych kilku godzin spędzonych z grą zauważyłem tylko dwie rzeczy, które mi się nie podobają. No właśnie, pierwszą z nich jest to, że Bayonetta jest bardzo krótka. Jak już wspominałem, wystarczy około 7-8 godzin, aby ją ukończyć. Druga rzecz, to mało urozmaiceni przeciwnicy. O ile bossowie są świetnie wykonani, wielcy, czasami śmieszni, czasami przerażający, o tyle zwykłych stworów mamy tylko kilka rodzajów. To jednak nie przeszkadza aż tak bardzo, ponieważ gra faktycznie skupia się na walkach z bossami.
Na koniec pozostaje jedynie stwierdzić, że jeśli lubicie slashery to Bayonetta jest pozycją obowiązkową. Co z osobami, które nie lubią? Mimo wszystko, też powinny sprawdzić jak gra się prezentuje. Takiej produkcji nie można przeoczyć. O ile maksymalna ocena w Famitsu (40/40) jest moim zdaniem nieco na wyrost, tak 9/10, które wystawiam jest w pełni zasłużone. Gra nie wnosi nic nowego do gatunku, ale jednocześnie ma niepowtarzalny klimat, charyzmatyczną, główną bohaterkę i masę fajny i śmiesznych rozwiązań. Łączy przy tym wszystkie najważniejsze elementy składające się na grę akcji i ma niesamowite tempo w którym prowadzona jest rozgrywka. Zagrajcie, a będziecie wiedzieć, dlaczego Bayonetta wyróżnia się z tłumu.
Jedynym plusem DEVIL MAY CRY(najnowszej części)jest lepsza grafika
5
Rozmowny
Bayonetta to podobna gra do DEVIL MAY CRY,ale Bayonetta oferuje o wiele ciekawsze pomysły np.spektakularne przemieszczanie się w powietrzu po opadających odłamach zegara(budowli)
5
Rozmowny