Recenzja gry

Recenzja napisana przez Allusel -- 27-01-2009, 14:24

Niegdyś to miasto tętniło życiem; choć brudne i niebezpieczne, było wspaniałe i pełne energii.
Teraz jest inne..
Zmiany następowały powoli. Większość w ogóle ich nie zauważyła lub po prostu je zaakceptowała.
Wybrali wygodne życie.
Nie wszyscy...
To oni zostali naszymi klientami.


Właśnie dla tych klientów pracuje główna bohaterka Mirror’s Edge, nosząca imię Faith. Jej praca polega na pełnieniu roli kuriera, ale nie takiego do jakich przywykliśmy na co dzień. O nie! Faith należy do grupy, czy też kasty Sprinterów, którzy dostarczają najrozmaitsze przesyłki, przemierzając miasto po dachach, skacząc po nich i wykonując karkołomne ewolucje, aby przemieszczać się jak najszybciej. Wszystko szło nieźle - aż do dnia, gdy siostrę Faith wrobiono w morderstwo i obie młode kobiety stały się celem. Faith stara się rozwikłać zagadkę i oczyścić z podejrzeń swoją siostrę. Jak się wszystko skończyło musicie jednak zobaczyć sami…

Przygody Sprinterki Faith to ultra nowoczesna platformówka lub jak chcą osoby lubujące się w nazywaniu wszystkiego bardzo dokładnie i szufladkowaniu - action platformer. Jest to efektowne przemieszanie elementów typowo platformowych oraz kawałków wyjętych z gier akcji, jak choćby walka, strzelanie, itp. Już teraz mogę chyba napisać, że jest to produkcja, którą albo pokochacie albo znienawidzicie. Fani skomplikowanych ewolucji, wyścigu z czasem i osoby, których nie zniechęci wielokrotne powtarzanie etapów lub ich fragmentów, aby wykręcić jak najlepszy czas będą wniebowzięte.

Gra działa jak narkotyk, uzależniając od siebie gracza powoli, ale skutecznie. Z czasem zaczynamy się łapać na tym, że mimo iż właśnie zaliczamy czwarte - piąte podejście do tego samego kawałeczka mapy, albo próbujemy wyśrubować lepszy czas, czy też znaleźć lepszą, a w tym wypadku oznacza to krótszą trasę, to wciąż próbujemy. Słychać zgrzytanie zębów i przekleństwa, ale próbujemy - wciąż i wciąż. Rozgrywka wciąga maksymalnie! A jest co robić i trzeba przyznać, że bardzo postarano się, aby obdarować Faith urozmaiconą gamą ruchów oraz dać jej okazję do pokonywania najprzeróżniejszych przeszkód. Mamy tu karkołomne skoki, wślizgi, balansowanie na wąskich pomostach, zawieszonych na niebotycznych wysokościach. Chwila nieuwagi i dziewczyna leci w dół, aby za chwilę roztrzaskać się o asfalt. Niesamowite!

Wszystko dzieje się na pełnej prędkości i w ułamkach sekundy. Z pomocą grającemu przychodzi oprawa graficzna spreparowana w niespotykany wręcz sposób. Kolorystyka rozdziela się wyraźnie w dwóch kierunkach - dominująca, bardzo kontrastowa i schludna biel oraz mocna zdecydowana czerwień, którą oznaczone są wszystkie istotne dla wykonywania zadań elementy architektury oraz otoczenia, czyli drzwi, rury, zeskoki, balustrady, liny i temu podobne rzeczy. Oczywiście jeśli macie zamiar zagrać bez tych podpowiedzi i naprowadzania na odpowiednie miejsca, to istnieje możliwość wyłączenia tej opcji.

Wielkie tempo gry bywa jednak czasami spowalnianie. Dzieje się tak, gdyż co jakiś czas uczestniczymy w smutnej procedurze - upadek, śmierć Faith, wczytywanie najbliższego checkpointa i powtarzanie fragmentu gameplayu. Nie będę ukrywał, że jest to w pewien sposób frustrujące i z pewnością złości, gdyż wytrąca z rytmu i powoduje, że zabawa traci swoją dynamikę. Lekarstwo jest w tym momencie jedno - trening i jeszcze raz trening.

Wielką niespodzianką jest fakt, że zdecydowano się tutaj na wprowadzenie widoku z pierwszej perspektywy i tym razem wydarzenia widzimy oczami głównej bohaterki. Dodaje to rozgrywce bardzo fajnego smaczku i realizmu.

Jako, że Faith popadła w konflikt ze złymi, którzy mają w kieszeni policję i wszelkie inne służby odpowiedzialne za ściganie przestępców, to w zasadzie nie ma w mieście takich, którzy nie chcieliby jej schwytać. Dlatego też nie ma dla Faith spokojnych miejsc i cały czas musi mieć się na baczności, a okazji do walki także nie brakuje. Można ją rozgrywać dwutorowo - walczyć wręcz oraz wykorzystywać broń odbieraną pokonanym przeciwnikom. W zależności od tego, czy wolicie rozpierduchę, czy raczej eleganckie kopniaki i walenie z piąchy, trzeba zdecydować się na jakieś rozwiązania. Ważne jest to o tyle, że za
przejście gry bez strzelania do niebieskich można zarobić 80 punkcików, a jak znam życie, dla wielu z nas ma to jednak jakieś tam znaczenie. Przy okazji walcząc bez pukawek jest okazja do wykonania kilku ciekawych i efektownie prezentujących się kombosów oraz możliwość jednoczesnej walki z więcej niż jednym przeciwnikiem. Bardzo ciekawie wkomponowano tutaj sekwencje slow motion, które dodają scenom walki sugestywnej głębi. Szkoda tylko, że bohaterkę wyposażono w tak mały zestaw ciosów, a także animowanych filmików przypisanych do poszczególnych akcji przez nią wykonywanych. Skutkuje to tym, że po krótszym lub dłuższym czasie zaczyna nam się to nudzić i raczej traktujemy przerywniki jak przeszkadzajki, niż jako coś cieszącego oko.

Tryb MP jako taki w grze nie istnieje. Zastąpiono go dwoma odmianami czasówek, czyli time trialami oraz speed runami. Ten drugi rodzaj wyścigów zostaje odblokowany po zakończeniu podstawowej kampanii i w nagrodę za trud włożony w poznanie fabuły, daje możliwość ponownego zaliczenia poszczególnych rozdziałów, ale tym razem w określonym przez twórców gry czasie. Wymaga to sporo treningu i samozaparcia, gdyż w tym przypadku nie ma czasu na podchody i poszukiwania najlepszej drogi. Tutaj trzeba gnać ile sił w nogach, aby prześcignąć uciekający nieubłaganie czas. Gonitwy time trial różnią się od wcześniej opisanych tym, że nie uraczymy tu ani jednego żywego przeciwnika. Jedynymi, ale zaręczam Wam, że odpowiednio trudnymi przeszkodami są tu czas oraz własne umiejętności przemieszane z odrobiną fuksa. Oba tryby wyposażono w generowane na bieżąco rankingi, które są publikowane online. To jest właśnie element jednoczący graczy na całym świecie. W sumie tryb siglowy można spokojnie nazywać treningiem przed prawdziwymi zmaganiami :)

Mając na uwadze wszystko co zostało napisane powyżej, trzeba przyznać, że z wielkim powodzeniem załatwiono sprawę sterowania, które przy takiej ilości ruchów, ciosów oraz kombosów spisuje się idealnie. Co prawda posiadacze PS3 zachwalają, że u nich jest lepiej, bo mają swojego Sixaxisa i balansowanie na wąskich przejściach jest zdecydowanie łatwiejsze, ale w przypadku Xboxa360 jest także znakomicie i z pewnością nie doświadczycie najmniejszych problemów z kierowaniem poczynaniami Faith.

Wspomniana wyżej kolorystyka to rzecz jasna nie jedyny element grafiki, jaki dane jest nam podziwiać w trakcie rozgrywki. Zapewniam Was, że graficy pracujący nad Mirror’s Edge użyli znacznie szerszej palety kolorów, ale faktem jest, że dominuje schludna biel, której pozostałe kolory wtórują i dodają smaku. Na największą uwagę zasługują jednak przerywniki filmowe i to te, które pojawiają się pomiędzy etapami. Co ciekawe, przygotowano je w całkowicie odmiennej konwencji niż grafika widoczna w czasie zabawy. Konflikt? Nic z tych rzeczy. Cutsceny są wręcz genialne i doskonale wpasowują się w klimat industrialny. Przygotowano je w konwencji komiksu - zdecydowana kreska, zimne kolory, bezkompromisowe podejście do graficznego designu. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że filmiki są perfekcyjne i wielokrotnie oglądałem je z menu dodatków, które staje się dostępne jako extras do odblokowania w miarę postępów w grze.

Muzyka nie odstaje jakościowo nawet na milimetr. Z pewnością znacie tytułowy utwór, który pojawia się w stacjach radiowych oraz telewizyjnych w postaci teledysku oraz jego rozliczne remiksy. Świetnie wypadają także dubbingi oraz efekty dźwiękowe towarzyszące przygodom Faith.

Jako podsumowanie potraktujcie moją krótką zachętę do zakupu Mirror’s Edge. Możliwe, że ta gra nie jest dla wszystkich, bo szaleńcze tempo rozgrywki i spora doza cierpliwości konieczna do zaliczenia niektórych elementów z pewnością odstraszy część graczy. Jednak pomysł, realizacja oraz adrenalina towarzysząca zabawie są wystarczającymi argumentami na plus.

Ocena redakcji
Ocena grafiki:
8.0

Ocena muzyki:
9.0
Ocena grywalności:
8.0

Ocena ogólna:
8.0
  • Ocena artykułu:
    8.5
  • Ilość głosów:
    7
  • Twoja ocena artykułu:
    0.0

Komentarze graczy

Login

Hasło

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się



(opcjonalnie) Tytuł komentarza

Treśc komentarza

DEFRAG

26-05-2009, 20:49:23

Bardzo dobra gra na chwile a jeżeli ktoś chce poćwiczyć skila polecam moda do q3 o nazwie DEFRAG
o to filmik

Podaj powód: Wyślij
Anuluj
Na pewno usunąć tą wypowiedź ? Tak | Nie
Avatar gracza wad1m
2

Wtajemniczony

RE: DEFRAG

01-07-2009, 11:10:14

Defrag może i daje rady, ale wciąż bardziej kręci mnie ME w kwestii eksploracji ;).

Podaj powód: Wyślij
Anuluj
Na pewno usunąć tą wypowiedź ? Tak | Nie
Avatar gracza Krelian
10

GamerStation Team

1
Gatunek:Akcja: FPP
Typ:Pudełkowa
Tryb:Single Player
Producent:EA DICE
Wydawca:Electronic Arts
Dystrybutor:EA Polska
Data wydania:
Polska:2008-11-14
Europa:-
Świat:2008-11-11
Ocena redakcji
8
Ocena użytkowników
9.1
Twoja ocena gry
0.0
poleć znajomemu
E-Mail:
Wiadomość:
Zmień kod
Wpisz kod:

Podobne gry