VOD Pogoda Gry Katalog Firm Frazpc.pl Statystyki Stron Forum Hosting Programy Ipla Film Pozycjonowanie

Recenzja gry

Recenzja napisana przez robson -- 27-01-2010, 18:05

Seria Need for Speed ma piękną historię sięgającą roku 1995, kiedy ukazała się pierwsza część. Po tym czasie bywało różnie z jakością produkcji. Zwłaszcza w ostatnich kilku latach można zauważyć, że NfS-owi zabrakło turbo-doładowania. Pomysły się wyczerpały, bo ile można wałkować klimat tuningu i kolorowych fur rodem z filmu "Szybcy i Wściekli"? EA w końcu się przebudziło. Do prac nad najnowszym Need for Speed zaprzęgli Slightly Mad Studios. Szczerze mówiąc, nie wierzyłem w jakiś piorunujący efekt, ale na szczęście, rzeczywistość okazała się inna.

Kto pierwszy za zakrętem?Kto pierwszy za zakrętem?
NfS Shift to całkiem inne wyścigi od poprzednich. Nie ma tutaj wielkiego miasta z licznymi zadaniami i wszędobylskiej policji, która tylko czeka, aby wlepić nam mandat. Pewnie teraz sobie myślicie, gdzie podział się duch serii? Duch jest i nie zabrakło go ani trochę, ponieważ najnowsza część Need for Speed to piekielna prędkość i niesamowicie emocjonujące zmagania na kilkunastu torach. W związku z tym, nie pozostaje nic innego, jak wcisnąć gaz do dechy.

Już na samym początku gra określa nasz poziom zaawansowania w wirtualnych wyścigach. To od pierwszego przejazdu zależy, czy będziemy mieli na przykład włączony ABS, albo kontrolę trakcji. Oczywiście później wszelkie opcje ułatwiające i utrudniające można ustawić według własnego widzimisie, także nie ma się co przejmować początkowym spotkaniem z grą. Potem, czeka nas rozpoczęcie Kariery i wybór pierwszego auta za dostępną ilość gotówki. Nasza debiutancka furka nie będzie rzecz jasna szałem na miarę Mercedesa AMG, co nie zmienia faktu, że i tak kilka z tych, które mamy do wyboru z chęcią postawiłbym u siebie w garażu. Zostawmy jednak dostępne samochody na później. Najważniejszym trybem jest oczywiście Kariera. Tutaj kluczową rolę odgrywają gwiazdki, których w sumie jest do zdobycia 180 (tyle potrzeba, aby odblokować czwarty, ostatni poziom wyścigów). Dostajemy je za odpowiednie miejsca na podium, czy chociażby dodatkowe zadania jak agresywna jazda, albo poślizgi. W zasadzie każdy nasz ruch jest punktowany. Za tak zwany "tunel aerodynamiczny", zepchnięcie przeciwnika z toru, też są przyznawane gwiazdki. Często jest też tak, że za pierwszym przejazdem nie uzyskamy wszystkich, które można odkryć na danym torze. Trzeba więc wtedy rozpocząć wyścig od nowa z konkretnym celem. Fajnie, bo ciągle coś się dzieje. Oprócz gwiazdek i punktów otrzymujemy też kasę, którą później wykorzystujemy na nowe auta i ich modyfikację. Cały tryb Kariery skupia się na nas, czyli kierowcy. Pnąc się w górę, dostajemy też zaproszenia na zawody specjalne i premie od sponsorów, co skutecznie motywuje to osiągania coraz lepszych wyników. Przyznać muszę, że Kariera w Shifcie jest jedną z ciekawszych jakie były zaserwowane w całej serii. To wszystko dlatego, że nie ma tutaj zbędnych rzeczy, dużego miasta, po którym się jeździ bez sensu w poszukiwaniu przeciwników i innych dupereli. Są po prostu wyścigi, będące esencją gry.
I to właśnie od momentu odpalenia silnika zaczyna się szał i magia najnowszego Need for Speed. Grafika prezentuje się znakomicie. Modele wykonano bardzo szczegółowo, tak samo otoczenie. Zresztą odbijające się efekty świetlne, czy bogactwo detali to w dzisiejszych czasach podstawa. Moją uwagę przykuło coś innego, czego brakowało mi w poprzednich częściach. Mianowicie chodzi o widok z kokpitu, który jest wręcz obłędny. I nie pomylę się zbytnio jeśli stwierdzę, że w Shifcie mamy najlepiej wykonane wnętrze auta jakie było mi dane do tej pory oglądać. Zapomnijcie o starym już Test Drive Unlimited, czy nawet Forza Motorsport 3. To nie ta liga. Widok FPP jest kolejnym argumentem, który pokazuje, że twórcy chcieli się właśnie skupić na kierowcy. Prawą gałką możemy rozglądać się po całym kokpicie. Mamy świetnie odwzorowane wnętrze, mnóstwo charakter tycznych dla danego modelu auta przełączników, a cała deska rozdzielcza wygląda jakby była żywcem przeniesiona do gry. Co ciekawe, środek można zmieniać. Jeśli zdecydujemy się na przykład odchudzić auto ze zbędnych kilogramów, wystarczy, że dokonamy odpowiedniej modyfikacji. Nowe zegary, wyczynowa kierownica? Nie ma problemu. Choć nie ukrywam, że wiele samochodów, na które pewnie nigdy nie będzie mnie stać z redakcyjnej pensji, miło pooglądać w skupieniu przed wyścigiem w ich seryjnej wersji. Mam tutaj na myśli chociażby Bugatti Veyrona, czy Aston Martina DB9. Ale nie tylko wnętrzem człowiek żyje.

Widok z kokpituWidok z kokpitu
Podczas jazdy towarzyszą nam różne efekty. Uderzamy o bandę - kamera zaczyna się obracać w szalonym tempie, obraz staje się zamazany tak, że praktycznie nic nie widać przed nami i do tego efekt czarno-białych kolorów. Tak się dzieje przez kilka sekund w zależności jak mocny był dzwon. Inny efekt to rozmycie przy nabieraniu prędkości. Nasz kierowca zaczyna się skupiać na drodze. Widzimy wtedy wyraźnie tylko to, co jest za szybą, zapominając o wnętrzu auta. Właśnie w takim momencie można sobie uświadomić jak trudnym sportem są wyścigi. W wielu samochodach kokpit jest na tyle mały, że nasze pole widzenia jest bardzo ograniczone. Trzeba wtedy dobrze znać trasę, aby w porę odpowiednio zareagować. Do tego wszystkiego dochodzą jęki kierowcy przy różnego rodzaju stłuczkach. Jak już po kilku przejazdach ogarniemy to, co się dzieje na ekranie, czeka nas pełna przyjemności rozgrywka. Każdy wyścig wygląda inaczej i niema mowy o jakimkolwiek schemacie. Przeciwnicy są różni. Jedni jeżdżą bardzo agresywnie, drudzy zachowawczo, a inni tylko czekają na okazję, aby odegrać się za zepchnięcie z toru. To, co mi się bardzo spodobało to fakt, że popełniają oni błędy. Nie jadą jak po sznurku. I tak przykładowo w pojedynku Audi RS4 i BMW M3 próbowałem bezskutecznie dogonić fenomenalnego konkurenta. Aż tu nagle, na przedostatnim zakręcie widzę przed sobą jak ten nie wyrabia i wypada z trasy. Ja wykorzystałem sytuację i tym samym zająłem pierwsze miejsce. To tak jak w prawdziwych wyścigach, które są przecież nie do przewidzenia. Wypadków na torze jest wiele, więc za każdym razem trzeba być niesamowicie czujnym. Nigdy nie wiadomo, czy za szykaną nie kryją się skłębione w dymie samochody.
Ocena redakcji
Ocena grafiki:
9.0

Ocena muzyki:
9.0
Ocena grywalności:
9.0

Ocena ogólna:
9.0
  • Ocena artykułu:
    9.5
  • Ilość głosów:
    3
  • Twoja ocena artykułu:
    0.0

Komentarze graczy

Login

Hasło

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się



(opcjonalnie) Tytuł komentarza

Treśc komentarza

pierwszy NFS od lat,

28-01-2010, 11:18:21

w który można grać bez zażenowania. Najlepsze NFS to:
1. Porsche 2000
2. Hot Pursuit 2
3. NFS 1
4. Shift

Podaj powód: Wyślij
Anuluj
Na pewno usunąć tą wypowiedź ? Tak | Nie
Avatar gracza cacodemon
13

Mistrz

RE: pierwszy NFS od lat,

29-01-2010, 00:04:18

Podpisuję się pod listą :)

Podaj powód: Wyślij
Anuluj
Na pewno usunąć tą wypowiedź ? Tak | Nie
Avatar gracza robson
5

GamerStation Team

 

27-01-2010, 20:34:38

Pograłem w to trochę na Xie, ale mnie jakoś nie zmasakrowała. Fajna, ale... No właśnie. Forza zdecydowanie mocniej mnie zmotywowała do kręcenia kółkiem :)

Podaj powód: Wyślij
Anuluj
Na pewno usunąć tą wypowiedź ? Tak | Nie
Avatar gracza Allusel
8

GamerStation Team

1
Gatunek:Wyścigi
Typ:Pudełkowa
Tryb:Single Player/Multi Player
Producent:Slightly Mad Studios
Wydawca:Electronic Arts Inc.
Dystrybutor:EA Polska
Data wydania:
Polska:2009-09-17
Europa:2009-09-17
Świat:2009-09-17
Ocena redakcji
9
Ocena użytkowników
7.3
Twoja ocena gry
0.0
poleć znajomemu
E-Mail:
Wiadomość:
Zmień kod
Wpisz kod:

Na forum