Relic Entertainment to firma mającą na swoim koncie kilka głośnych tytułów m. in. obie kultowe już części Homeworld (chyba każdy miłośnik strategii słyszał o tym tytule) oraz ich najnowsze dzieło - Warhammer 40.000: Dawn of War z dodatkiem Winter Assault (jedna z lepszych strategii w ostatnim czasie). Teraz ta zasłużona firma postawiła sobie za cel tworzenie gier w realiach II Wojny Światowej. Na dzień dzisiejszy Relic pracuje nad dwoma "wojennymi" tytułami: Company Of Heroes (wojskowa strategia w czasie rzeczywistym) na platformę PC oraz The Outfit (Xbox 360), który będzie tematem tej zapowiedzi.
W The Outfit wcielimy się w jednego z trzech dostępnych amerykańskich żołnierzy. Każdy z nich posiada odmienne umiejętności: Tommy Mac to spec od broni ciężkiej; specjalnością Deuce Wiliamsa jest wyrzutnia rakiet oraz granaty, a ostatni z "Ekipy" - J.D Tyler potrafi obsługiwać miotacz ognia oraz rzuca koktajlami Mołotowa.
Gra jest z założenia shooterem z perspektywy trzeciej osoby, ale pojawiają się w niej także elementy RPG (znane m. in. z Dawn of War). Jednak, ku uciesze fanów gier akcji, tych elementów nie będzie za dużo – chodzi w zasadzie tylko o to, że po śmierci jednego z trójki bohaterów możemy, w nagrodę za zajęcie jakiegoś ważnego obiektu (np. bunkra), odrodzić go. Za zdobywanie punktów strategicznych (tzw. action points) będziemy mogli także zakupić nowych żołnierzy, którymi ma kierować SI, a nasza rola ograniczy się do wskazywania danego punktu. Wojacy sami będą doskonale wiedzieć, co mają z tym fantem zrobić (np. zepsuty czołg - naprawić go). Oprócz żołnierzy pojawi się możliwość zakupu czołgu, działa czy transportera, które przylatują samolotem transportowym, a za wszystko płacimy surowcami produkowanymi w danym punkcie kontrolnym. Jednak żeby nie było za łatwo, musimy osobiście kierować zrzutem zakupionego ekwipunku, tak by np. czołg nie wylądował na oddziale żołnierzy. Warto wspomnieć także, o tym, że zwycięstwo osiągamy zajmując wszystkie punkty strategiczne wroga. Przejmowanie punktów kontrolnych daje nam jednak nie tylko zwycięstwo na danej mapie – dzięki spektakularnym sukcesom na polu bitwy możemy zdobywać specjalne wyróżnienia, które autorzy przygotowali w liczbie 360, co na prawdę budzi uznanie. Choć z drugiej strony trzeba przyznać, że ciągłe zdobywanie i bronienie obiektów w końcu staje się nużące i na dłuższą metę może się nie sprawdzić, o czym Relic powinien pamiętać i próbować uatrakcyjnić nieco The Outfit.
W naszym oddziale może znajdować się maksymalnie 6 żołnierzy (w tym my), podzielonych na dwie grupy, dzięki czemu będziemy mogli sprawniej atakować i przemieszczać swoich podwładnych. Najwyższa pora powiedzieć coś więcej o wspomnianych przeze mnie pojazdach. Ma być ich sporo (choć chyba nie tyle co w Operation Flashpoint czy Battlefield), a znajdziemy tu m. in. czołgi, jeepy, pojazdy cywilne, a także te skradzione wrogowi. Co ważne każdym z nich będziemy mogli bezpośrednio sterować. Oczywiście, gdy ów pojazd posiada jakąś broń (np. karabinek pokładowy), nie możemy robić dwóch rzeczy naraz, więc musi nam pomóc jeden z naszych kompanów i zająć miejsce przy kierownicy, byśmy mogli się skupić na strzelaniu (i odwrotnie).
Przejdźmy teraz do tematu oprawy graficznej zapowiadanej gry. W czasie prezentacji na targach E3 grafika wyglądała olśniewająco (autorzy twierdzą, że od tego czasu została znacząco poprawiona) – prawie jak film, a do tego ujrzymy mnóstwo efektów specjalnych (np. wybuchy) najwyższej jakości. W grze zobaczymy realistycznie wyglądające, trójwymiarowe otoczenie, które ma się cechować wielką interaktywnością. Pojawią się m. in. realistycznie zapadające się mosty oraz rozpadające się na kawałki zestrzelone samoloty. Animacja postaci ma być wyśmienita. Zagadką pozostaje jedynie fakt, czy producenci zafundują nam szczegółową mimikę twarzy.
Z kolei o oprawie audio nie można na razie wiele powiedzieć. Wiadomo, że podczas gry usłyszymy realistyczne okrzyki żołnierzy, a muzyka zmieni ton po jakimś ważnym wydarzeniu (np. przybyciu posiłków). Odgłosy towarzyszące pojazdom mają być tak odwzorowane, byśmy mogli bez problemu odróżnić ich poszczególne typy.
Co do rozgrywki w trybie multiplayer, to ma ona być znaczącym uzupełnieniem dla trybu pojedynczego gracza. Pograć będziemy mogli dzięki połączeniu z Live! – internetową infrastrukturą stworzoną przez Microsoft na potrzeby posiadaczy Xbox 360. W sieci będzie mogło zmierzyć się jednocześnie 8 graczy. Udostępnione mają być cztery tryby: Deathmatch, Co-Op, Destruction oraz ostatni - Strategic Victory, który wydaje się być najciekawszy ze wszystkich, ponieważ w nim mamy za zadanie zniszczyć oddział przeciwnika, a także przejąć jego wszystkie strategiczne punkty. Wygląda na to, że multiplayer ma szansę być nawet ciekawszy niż rozgrywka w pojedynkę. W sieci będą dostępne wszystkie aktualizacje, a także nowe mapy i pojazdy tworzone nieoficjalnie przez fanów.
Premiera gry planowana jest na połowę marca, a do tego czasu The Outfit powinien przejść kosmetyczne poprawki. Koszt produkcji już teraz jest ogromny, dlatego autorzy nie mogą sobie pozwolić by przez niedopatrzenia, stracić potencjalnych kupujących, a tych jest na pewno wielu, tym bardziej, że jest to jedyna gra tego typu, zapowiadana na Xbox'a 360. Dzięki znakomitej oprawie graficznej oraz solidnej reszcie może zostać liderem strzelanin na konsole przez długi czas.