W światku gier komputerowych jest kilku guru. Jednym z nich jest niewątpliwie Hideo Kojima. Najnowszą produkcją, w której będzie brał udział jest kolejna odsłona bardzo popularnej i długiej serii Konami: Castelvania zapoczątkowanej jeszcze w 1986 roku, gdy pierwsza gra pod tym tytułem ukazała się na FDS (Family Computer Disk System), a później na wiele innych ówczesnych platform, w tym kultowego NESa. Tak zaczęła się trwająca do dzisiaj seria gier platformowych traktujących o wampirach i wilkołakach. Czy nazwisko Kojimy będzie w stanie sprawić, że jej kolejna część odniesie sukces? Na pewno nie samo... Najnowsze dzieło będzie zatytułowane: Castlevania: Lords of Shadow, choć Konami dosyć długo droczyło się z graczami, to dodając, to usuwając tytuł Castelvania podczas różnych prezentacji produkcji. Prace nad grą japoński gigant zlecił o dziwo niezbyt doświadczonej, madryckiej firmie MercurySteam. Żeby zrównoważyć obawy graczy, zapewniono jednocześnie, że sam ojciec serii Metal Gear Solid będzie czuwał nad pracami hiszpańskiego studia, choć do końca nie wiadomo jak wielki będzie jego wkład. Może się zdarzyć, że więcej w tym wszystkim akcji marketingowej, niż prawdy. Czyżby więc jednak samo nazwisko miałoby wystarczyć?
 |
Mająca soją premierę zaplanowaną jeszcze na ten rok gra będzie przedstawiała nową przygodę. Jak to często bywa w przypadku bardzo długich "tasiemców", w końcu potrzeba jakiegoś odświeżenia. Jednym ze sposobów jest właśnie zerwanie z dotychczasowymi wydarzeniami i przedstawienie nowego bohatera. Akcja gry Lord of Shadows będzie się dziać w okresie średniowiecza, w południowej Europie. Jednak to nie historyczne umiejscowienie akcji jest najważniejsze. Ziemia będzie bowiem w czasie zwanym: "końcem dni", kiedy to delikatny sojusz pomiędzy niebiosami, a Ziemią zostaje zagrożony przez złą i potężną siłę pod postacią tytułowych Panów Cienia. Ziemię obejmuje chaos i zniszczenie. Dusze zmarłych, oraz piekielnych potworów zaczynają zaludniać opuszczone ziemskie krainy i atakować pozostałych przy życiu ludzi. Według tajemniczej przepowiedni, jedynie człowiek bez skazy, odważny bohater, pokona Władców i posiądzie ich moc, wykorzystując ją do czynienia dobra i odbudowy starego porządku.
Naturalnie tym kimś będziemy my. Wcielimy się w postać Gabriela Belmonta, członka Bractwa Światła. Jest to grupa szlachetnych rycerzy, która za cel ma bronić ludzi przed potworami. Jednak członkostwo w tej grupie wybrańców nie jest jedynym powodem, który pcha naszego bohatera do walki. Jego żona zostaje brutalnie zamordowana przez wysłanników Panów Cienia, a z powodu panującego na świecie chaosu, oznacza to dla biednej Marie coś gorszego niż śmierć - zostaje uwięziona pomiędzy Niebem a Ziemią. Na szczęście może komunikować się ze swoim mężem, a dzięki posiadanej, niedostępnej śmiertelnikom wiedzy, sprawnie prowadzi go do walki ze złem. Gabriel pod jej kierownictwem postara się odnaleźć wszystkich członków złowrogiego bractwa i ich pokonać. Jeszcze jeden motyw będzie odgrywał niebagatelną rolę w fabule. Gdzieś tam są ukryte dwie maski: życia i śmierci. Prawdopodobnie jedna z nich będzie w stanie przywrócić ukochaną naszego bohatera do życia. Jest więc o co walczyć.
 |
Jest o co i jest czym. Naszym głównym orężem będzie bicz zrobiony z łańcucha, o rękojeści w kształcie krzyża - stąd jego nazwa: "Krzyż Bitewny". Posłuży nam do eliminacji wrogów na krótkim i średnim dystansie, oraz do pokonywania przeszkód, na wzór Indiany Jonesa. Będzie to umiejętność często wykorzystywana, gdyż produkcja ma obfitować w zagadki logiczne i trudno dostępne lokacje. Z wyglądu Lord of Shadows będzie kolejną grą akcji na wzór God of War, czy Devil May Cry. Jedną z większych różnic będzie zablokowanie kamery, dzięki czemu łatwiej będzie się odnaleźć w szybkiej rozgrywce. Przeciwnicy, z którymi przyjdzie nam się zmierzyć będą pomieszaniem znanych z poprzednich części serii antagonistów: wampirów i wilkołaków, oraz nowych wrogów, między innymi trolli, gigantycznych pająków, goblinów, a nawet ogromnych, przypominających tych z Shadow of the Colossus... kolosów.
Niestety wygląda na to, że ani fabularnie, ani jeżeli chodzi o rozgrywkę Lord of Shadows nie będzie miała graczom do zaoferowania nic odkrywczego. Zaprezentowany przez Konami trailer zrobił na mnie jednak duże wrażenie i liczę, że jednak gra okaże się całkiem dobrą produkcją w swojej kategorii!
Ja tam wolę gierki we flashu - na przykład www.winwithbahco.com - nie dość, że grasz, to masz szansę wygrać do końca grudnia zestaw narzędzi o wartości 8000 złotych, a raz na tydzień rozdają tor wyścigowy! Wystarczy się zalogować i można grać!
1
Początkujący