Demo Fight Night Round 4, które ściągnąłem z Xbox Live zaraz po pojawieniu się w serwisie było odpowiedzialne za kilka nieprzespanych nocy z rzędu. Choć pozwalało na pojedynek tylko pomiędzy dwoma zawodnikami i to przez trzy krótkie rundy - miało niesamowitą grywalność. Gdy po kilku dniach przyszedł do mnie kolega i zaczęliśmy toczyć między sobą pojedynki sytuacja się powtórzyła - ciężko było nam się oderwać od padów. Po otrzymaniu do recenzji pełnej wersji, z wielką nadzieją wziąłem się do testów. Na razie powiem tyle - nie zawiodłem się!
Twórcy Fight Night Round 4 postawili przed sobą zadanie stworzenia gry, do której zdecydowanie bardziej od terminu bijatyka pasowałoby określenie: symulator boksu. W rezultacie zamiast zwykłej nawalanki dostajemy produkcję, która gwarantuje przeżycia zbliżone do tych, które były w latach 90-tych udziałem wielu Polaków, kiedy to na światowych ringach często gościł (z różnym rezultatem) nasz Andrzej Gołota. Cała oprawa walk, które toczymy w Fight Night Round 4 do złudzenia przypomina prawdziwą transmisję z meczu bokserskiego. Ale po kolei...
Największy szok, który za pewne stanie się udziałem każdego, kto zdecyduje się na zakup i uruchomienie gry, jest rewelacyjna grafika. Osobiście nie widziałem na Xboxa 360 lepszej pod względem oprawy graficznej produkcji. Cała rozgrywka toczy się naturalnie wokół głównych bohaterów starć na ringu - zadających sobie na wzajem ogłuszające ciosy bokserów. To właśnie oni w grze oddani są z największym pietyzmem i szczegółowością powalającą na łopatki. Choć już w nie jednej grze mieliśmy możliwość podziwiać torsy sportowców - atletów, ich mięśnie nigdy wcześniej nie były oddane z taką anatomiczną dokładnością. Co więcej, gra ma zaimplementowany rewelacyjny system odwzorowujący ich pracę. Z niedowierzaniem obserwowałem pierwsze pojedynki, w których bicepsy, tricepsy, czy mięśnie klatki piersiowych napinały się i rozciągały z każdym wyprowadzanym ciosem. Szczególnie efektownie wygląda to na powtórkach.
Kolejną warstwą każdego z herosów (po długich godzinach spędzonych na grze uważam, że to całkiem odpowiednie określenie), jest skóra, które również zachowuje się znakomicie i naturalnie, szczególnie w obrębie twarzy bokserów. Jej wspaniałe wykonanie jest szczególnie widoczne w najbardziej przykrych dla bokserów momentach, a więc wtedy gdy otrzymują ten jeden, decydujący cios posyłający ich na deski. Każde takie zagranie z naszej, czy przeciwnika strony jest nagradzane powtórką, na której widzimy jak skóra twarzy trafionego boksera faluje od potężnego ciosu. Ujęcia w zwolnionym tempie z części Rocky'ego to przy tych z Fight Night Round 4 amatorszczyzna. Można mieć jedynie drobne wątpliwości, czy przypadkiem ruchy skóry nie są troszkę przesadzone, ale z drugiej strony - widzieliście na pewno twarze biegaczy w zwolnionym tempie - ich facjaty wyglądają dopiero nienaturalnie (Tak swoją drogą, ciekawe, czy do ujęć twarzy na których lądowały knock-outujące ciosy używano motion capture? ;) ).
Ostatnia warstwa oprawy graficznej zawodników to wszystko to, co znajduje się na ich skórze, czyli już w trakcie pierwszej rundy wiadra potu i spore ilości krwi. Ociekające potem ciała bokserów lśnią w świetle reflektorów i fleszów aparatów fotograficznych reporterów. Podczas całego pojedynku, który śledzimy z boku walczących widać spływające po torsach stróżki potu, natomiast każde mocniejsze uderzenie w głowę wysyła w powietrze fontanny maleńkich kropelek wody odrywających się od czupryn, bądź łysin sportowców. Podczas przerw między rundami, gdy bokserzy siedzą w narożnikach, widać ich opuchnięte i pokrwawione twarze, które w pośpiechu są łatane przez lekarza. Wszystko wygląda zatem niesamowicie realistycznie. Postacie walczących z takiego na przykład UFC 2009 Undisputed przy tych z Fight Night Round 4 wyglądają jak z plasteliny, a w najlepszym przypadku - z wosku. Jedyne niedociągnięcie, które udało mi się zauważyć, to cieknący w dół torsu, w brew prawom ciążenia, pot na leżącym na deskach bokserze. Poza tym nie potrafię sobie przypomnieć większych niedociągnięć w tym segmencie gry.
Fight Night Round 4
Mam gierkę od jakiegoś czasu i naprawdę polecam każdemu kto lubi dobra rozrywkę. Jak ktoś będzie chciał zagrać na Live to piszcie.
2
Wtajemniczony