Kolejny mocny punkt Fight Night Round 4 to animacja. Gra realizuje postulat, który swego czasu wysunąłem na swoim blogu na innym portalu, pod adresem innej sportowej gry - serii Fifa. Choćby nie wiem jak wiele czasu spędzić nad przechwytywaniem ruchu prawdziwych zawodników dzięki technologi motion capture, problemy wynikające między innymi z połączenia wszystkich nagranych elementów w jedną, płynną całość, są w zasadzie nie do przeskoczenia. Zawsze, ale to zawsze, zmiany poszczególnych nagranych wcześniej fragmentów ruchów piłkarzy będą mniej lub bardziej widoczne w grze. Oczywiście są metody ominięcia tego problemu stosując liczne sztuczki, jak ograniczoną możliwość sterowania zawodnikami i wiele innych. Jedyną alternatywą, dzięki której można osiągnąć doskonale płynną animację sportowców (na dobrą sprawę każdą animację) jest jednak tylko użycie motion capture jedynie jako podstawy, a wszystkie ludzkie ruchy animować na żywo. I tak właśnie dzieje się najnowszej symulacji boksu od EA. Żaden z wyprowadzanych przez nas ciosów nie jest oskryptowany. Wszystkie są przeliczane przez konsolę w locie. Przez to nie ma najmniejszego ryzyka nienaturalnego posklejania poszczególnych animacji ze sobą, co skutkowałoby przeskokami. Żeby jednak animacja oparta na wyliczaniu zachowania bokserów "na żywo" mogła dobrze działać, musi być spełnionych kilka czynników. Między innymi odpowiednia moc sprzętu i dobrze zaimplementowane wykrywanie kolizji. Co do pierwszego - XBox 360 jak najbardziej daje radę skomplikowanym obliczeniom i to bez większego problemu. Trzeba przyznać jednak, że Fight Night Round 4 ma tą przewagę nad taką na przykład Fifą, że do obliczania pozostaje tylko 2 zawodników, a nie 22. Druga sprawa, to wykrywanie kolizji, które jest w grze dopracowane do perfekcji. Nigdy, przez długie godziny grania nie zdarzyło się jakiekolwiek przenikanie modeli. Ani razu!
Efekt uzyskany przez zastąpienie skryptami wyliczania na bieżąco pozycji ciała zawodników jest bardziej niż zadowalający. Oczywiście zdarzają się błędy. Wyprowadzone ciosy czasem nienaturalnie ześlizgują się po gardzie, lub odskakują od ręki przeciwnika. Miałem też raczej śmieszną sytuację, gdy po wyjściu z ciasnego zwarcia, po zadanym prawym sierpowym ręka mojego boksera po ześlizgnięciu się po plecach przeciwnika pozostała nienaturalnie wykręcona przez kilka kolejnych sekund i wskoczyła na swoje miejsce dopiero po zadaniu ciosu.
Można też doczepić się do interakcji zawodników z linami ringu, gdy próbują się o nie podpierać - rękawice najzwyczajniej zawieszone są w powietrzu, nad punktami podparcia. Jednak ogólne wrażenie, przynajmniej w moim odczuciu, nie jest zepsute przez te, bądź co bądź liczne niedociągnięcia. Najogólniej rzecz ujmując animacja zasługuje na dużą pochwałę.
Choć to zawodnicy są zawsze w centrum gry, otoczenie, zespół boksera, kibice, z kobietami chodzącymi z tabliczkami przed każdą rundą na czele, wyglądają również bardzo dobrze i naturalnie (choć owe dziewczyny niestety do najpiękniejszych nie należą, przynajmniej z twarzy ;) ). Hale, w których przyjdzie nam walczyć: od zakurzonych klubowych sal treningowych, aż po największe hale w Las Vegas i Nowym Jorku, wyglądają przekonująco. Przed walkami największych bokserów wrażenie robi oprawa ich wejścia na salę z głośną muzyką, laserami, parą i głośnym zawodzeniem konferansjera.
Fight Night Round 4 dla jednego gracza oferuje kilka trybów. Jest oczywiście możliwość stoczenia dowolnego pojedynku jednym z kilkudziesięciu bokserów pogrupowanych w 8 klasach wagowych, ale główną częścią zmagań dla jednej osoby jest tryb Legacy. Wcielając się w wybranego zawodnika kierujemy jego karierą przez następne kilkanaście lat. Do wyboru mamy każdego dostępnych w grze bokserów. Ponadto możemy, dzięki zaawansowanemu i bardzo szczegółowemu edytorowi, stworzyć własnego zawodnika i zająć się jego karierą. Gdy zaczynamy grę, statystyki naszego pięściarza ulegają znacznemu zmniejszeniu (leveling) i dopiero w trakcie kolejnych miesięcy i lat, będzie on nabierał z naszą pomocą umiejętności. Dlatego nie myślcie, że wybór Mike'a Tysona, czy Muhammad'a Aliego zagwarantuje wam bezbolesne przejście przez karierę. Grając nawet nimi, zaczynacie jako początkujący pięściarze. Jak większość prawdziwych karier, również ta naszego zawodnika zaczyna się od udziału w amatorskim turnieju. Dopiero po jego ukończeniu możemy zdecydować się na przejście na zawodowstwo, a zajęcie pierwszego miejsca daje nam na starcie bonus do naszych umiejętności.
Fight Night Round 4
Mam gierkę od jakiegoś czasu i naprawdę polecam każdemu kto lubi dobra rozrywkę. Jak ktoś będzie chciał zagrać na Live to piszcie.
2
Wtajemniczony