VOD Pogoda Gry Katalog Firm Frazpc.pl Statystyki Stron Forum Hosting Programy Ipla Film Pozycjonowanie

Recenzja gry

Recenzja napisana przez robson -- 27-05-2010, 00:31

W gatunku gier wyścigowych ciężko jest wymyślić coś nowego dlatego, że zawsze liczy się jeden cel, czyli dojechanie na pierwszym miejscu do mety. Split/Second stawia jednak poprzeczkę trochę wyżej, wdrażając efektowny system niszczenia otoczenia i niesamowitą dynamikę jazdy. Dzięki temu Burnout traci status króla zręcznościowych wyścigów. Może przejść na emeryturę i schować głowę w piasek.
Split/Second - zwiastun produkcjiSplit/Second - zwiastun produkcji
Split/Second jest przygotowane w konwencji telewizyjnego show w którym biorą udział najwytrwalsi kierowcy. Zasiadając za sterami diabelnie szybkich samochodów rywalizują ze sobą na śmierć i życie. Wszystko ku uciesze widzów, którzy oglądają zmagania śmiałków. Jednak rywalizacja w Split/Second jest inna niż w zwykłych wyścigach, które możemy zobaczyć w telewizji.

Kierowcy na specjalnie przygotowanych arenach mają możliwość kontrolowania ładunków wybuchowych poukrywanych w różnych miejscach. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby na przykład wysadzić most, czy stację benzynową przez którą przejeżdża oponent. To właśnie ten element jest najbardziej charakterystyczny dla Split/Second. Skupmy się więc na nim.

Po raz pierwszy w grze tego typu obserwuję akcję, gdzie trasa zmienia się dynamicznie podczas trwającego wyścigu. Rozwalane są ogromne mosty, statki transportowe, wieże telewizyjne, czy całe zapory wodne. Ciągle coś się dzieje i przez to gracz nie ma pewności, czy kolejne okrążenie będzie wyglądać tak samo jak pierwsze. Jedziemy autostradą, a za drugim razem to samo miejsce jest już niczym innym jak wykrzywioną i dziurawą drogą, a nasze auto przejeżdża w szalejącym ogniu i kłębach dymu. Albo co powiecie na to, że po zniszczeniu radaru, musimy jechać alternatywną trasą, czyli pasem lotniska na którym właśnie ląduje ogromny, pasażerski samolot. Czy uda nam się go w porę ominąć? Uff…. To po prostu trzeba zobaczyć na własne oczy.

Bardzo ważną rzeczą jest w tym momencie zapamiętanie trasy i wiedza dotycząca punktów, które można wysadzić. Jest ich sporo, ponieważ na trasach są porozstawiane cysterny, liczne stacje benzynowe, a w powietrzu czają się helikoptery z beczkami. Za pomocą jednego przycisku możemy sprawić, że wspomniana cysterna wybucha, albo z helikoptera spada beczka na naszego przeciwnika. Aby jednak odpalić taki ładunek wybuchowy, trzeba najpierw naładować specjalny pasek power-up, widoczny pod naszym autem. Dokonujemy tego podobnie jak we wspomnianej grze Burnout, czyli poprzez efektowne akcje typu drift, czy jazda w tunelu aerodynamicznym. Warto jednak czasami przeczekać i naładować pasek do samego końca. Wtedy możemy zmienić przebieg trasy poprzez na przykład wysadzenie zapory wodnej i od razu rozprawić się z kilkoma samochodami na raz.
Przed premierą gry obawiałem się, czy Split/Second mi się szybko nie znudzi. Po przejściu trybu Sezon mogę jednak przyznać z czystym sumieniem, że jest to gra na dłużej niż tylko podstawowa kampania, ponieważ daje niesamowitą frajdę w trybie wieloosobowym. Rozgrywce towarzyszą ciągłe emocje, a zwycięzcy nie da się przewidzieć. Plusem Split/Second jest również niewątpliwie to, że ma bardzo prostą i przystępną mechanikę. Po kilku okrążeniach możemy opanować sterowanie do perfekcji, wykonując efektowne drifty. Do tego wszystkiego mamy kilka ciekawych trybów w których twórcy idealnie wykorzystali potencjał drzemiący w produkcji. Możemy uciekać przed strzelającym w nas rakietami helikopterem, pędzić wąwozem omijając wybuchowe beczki spadające z jadącej cysterny, czy też uczestniczyć w wyścigu, gdzie musimy jak najszybciej przejechać przez rozwalającą się trasę. Zabawy jest sporo, a dodać trzeba, że wspomniany wyżej tryb Sezon to 12 epizodów, podzielonych na 6 odcinków zrealizowanych w formie telewizyjnego show. Przejście całości zajęło mi około 8 godzin, co jak na dzisiejsze standardy jest optymalną liczbą.

Od strony wizualnej mamy także kawał solidnej roboty. Otoczenie wykonane jest z niesamowitą dbałością o szczegóły. W oddali widzimy jak zapadają się całe wieżowce, wszędzie ogień i pył. Auta, choć bez marek znanych producentów, są również zrobione na wysokim poziomie. Nie jest to co prawda Forza Motorsport, ale też przecież nie o to w tej grze chodzi, aby podziwiać pięknie wypucowane bryki. W Split/Second nie ma nawet prędkościomierza, co dobitnie wskazuje na zręcznościowy charakter produkcji. Z kolei muzyka to nic innego jak wzniosłe melodie w symfonicznym akompaniamencie. Utwory doskonale współgrają z dynamiczną akcją, są szybkie i skutecznie podnoszą adrenalinę. Często podczas wyburzania wielkich elementów otoczenia na chwilę cichnie muzyka, a wtedy lepiej słyszymy dźwięki powyginanej stali zapadającego się budynku. Jeśli chodzi o wady to nie doszukałem się ich zbyt wiele. Są to w zasadzie nieznaczące błędy w menu, gdzie na przykład pokazana jest ikona trasy rozgrywającej się w nocy, a w rzeczywistości ścigamy się podczas słonecznego dnia. Zdarza się też, że przeciwnik przenika przez nasz samochód, ale to naprawdę rzadkość, kiedy na ekranie sporo się dzieje. Przydałoby się też trochę więcej tras, jest ich co prawda 11 (po ukończeniu Sezonu), ale jednak ciągle czujemy niedosyt.
Most zaraz się zawali, ale to chleb powszedni dla kierowcówMost zaraz się zawali, ale to chleb powszedni dla kierowców
Split/Second zdecydowanie zasługuje na uznanie. Kiedy spędziłem już wiele godzin ścigając się i rozwalając przeciwników, to z lekkim niesmakiem patrzę teraz na inne gry tego typu. Ta produkcja ma tyle akcji, jest tak bardzo dynamiczna, że reszta przy niej wygląda po prostu marnie. Wiem, że nie ma co porównywać z Gridem, Forzą, czy Gran Turismo, bo to całkiem inne gry. Jednak w kategorii zręcznościowych wyścigów jest to moim zdaniem pozycja numer jeden. Czekam teraz co pokaże Blur.
Ocena redakcji
Ocena grafiki:
9.0

Ocena muzyki:
9.0
Ocena grywalności:
9.0

Ocena ogólna:
9.0
  • Ocena artykułu:
    8.0
  • Ilość głosów:
    2
  • Twoja ocena artykułu:
    0.0

Komentarze graczy

Login

Hasło

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się



(opcjonalnie) Tytuł komentarza

Treśc komentarza

 

08-07-2010, 19:06:52

Gierka wygląda ładnie, gra się w nią ciekawie, jednak wszystko traci urok kiedy okazuje się, że po żmudnym zawalaniu budynków, wypuszczaniu ciężarówek i sprowadzaniu wszelkich plag egipskich na przeciwników raz dwa jakiś cię dogoni (quad-turbo czy coś) i zgotuje ci jesień średniowiecza jak w porę nie wykonasz karkołomnego uniku.
Dla entuzjastów zręcznościowej jazdy w stylu lewo / prawo/ lewo i po heblach to będzie ideał.
Dla zwolenników wyścigów promujących perfekcyjny styl prowadzenia pojazdu - to będzie karkołomna gimnastyka wyprzedzania umysłem możliwych zagrożeń.
Po chwili grania przypomina mi się klasyk MegaRace2 - nie ważne jak jedziesz, nie ważne czym jedziesz, ważne jak mocno komuś przywalisz!

Zmieniony 2010-07-08 19:10:30 przez MRQ.

Zmieniony 2010-07-08 19:09:20 przez MRQ.

Podaj powód: Wyślij
Anuluj
Na pewno usunąć tą wypowiedź ? Tak | Nie
Avatar gracza MRQ
3

offline MRQ

TW (Tajny Współpracownik)

 

23-06-2010, 22:25:31

Jak dla mnie BLUR lepsza jest

Podaj powód: Wyślij
Anuluj
Na pewno usunąć tą wypowiedź ? Tak | Nie
Avatar gracza hobbit34
13

Mistrz

 

13-06-2010, 20:49:23

Zapowiada się rewolucja,nie tylko pod względem dynamiki i efektownych przeszkód,ale także pod względem graficznym.Musicie przyznać że Split/Second: Velocity prezentuje się znakomicie.

Zmieniony 2010-06-13 20:51:17 przez patryko0998.

Zmieniony 2010-06-13 20:49:45 przez patryko0998.

Podaj powód: Wyślij
Anuluj
Na pewno usunąć tą wypowiedź ? Tak | Nie
Avatar gracza patryko0998
5

Rozmowny

1
Gatunek:Wyścigi / Akcja
Typ:Pudełkowa
Tryb:single / multiplayer
Producent:Black Rock Studio
Wydawca:Disney Interactive Studios
Dystrybutor:CD Projekt
Data wydania:
Polska:2010-05-21
Europa:2010-05-18
Świat:2010-05-18
  • Od 7 lat
Ocena redakcji
9
Ocena użytkowników
8.9
Twoja ocena gry
0.0
poleć znajomemu
E-Mail:
Wiadomość:
Zmień kod
Wpisz kod: