VOD Pogoda Gry Katalog Firm Frazpc.pl Statystyki Stron Forum Hosting Programy Ipla Film Pozycjonowanie

Recenzja gry

Recenzja napisana przez robson -- 19-11-2010, 12:21

Platinum Games zawiesiło bardzo wysoko poprzeczkę jeśli chodzi o gry akcji. Bayonetta wgniotła mnie w fotel tak mocno, że do dziś czuję odcisk obcasa ponętnej bibliotekarki. Kiedy więc zobaczyłem pierwsze zwiastuny i screeny z Vanquish pomyślałem: "Tak jesteśmy w domu". Jednak efekt końcowy nie jest już tak zaskakujący jak w przypadku wspomnianej wyżej produkcji.
W grze ukazane są wydarzenia z przyszłości w której toczy się walka o energię słoneczną między USA i Rosją. USA wpada na pomysł stworzenia specjalnej stacji kosmicznej magazynującą ową energię. Jednak Rosjanie przejmują nad nią kontrolę i dodatkowo zmieniają jej przeznaczenie. Otóż od teraz stacja służy do niszczenia amerykańskich miast. Pierwsze na celowniku znalazło się San Francisco. Drugim ma być Nowy Jork. Tutaj do gry wchodzi nasz bohater, czyli Sam. Zostaje on wysłany do stacji kosmicznej, aby zapobiec zagładzie i wojnie pomiędzy dwoma mocarstwami. Mamy zatem dość prostą fabułę, która może na końcu trochę zaczyna się komplikować przy okazji wyjaśniania pewnych niuansów, jednak ogólnie rzecz biorąc gracz nie musi się wysilać, aby cokolwiek zrozumieć. Wykreowane postacie to typowi twardziele, doktorki i władcy świata. Do tej pierwszej kategorii możemy rzecz jasna wrzucić Sama. Jest on żołnierzem, który ma wiele umiejętności i oprócz posługiwania się różnego typu broniami, potrafi także walczyć wręcz. Ma na sobie również kombinezon, dzięki któremu spowalnia czas i w niezwykle szybki sposób przemieszcza się z jednego miejsca na drugie (coś w rodzaju naziemnego jetpacka).

Jednak mimo tego całego arsenału i akcji, gra zawiera także elementy taktyczne. Dużo w niej chowania się za przeszkodami jak w Gears of War. Najlepsze porównanie będzie zatem takie, że Vanquish to po prostu połączenie Gearsów z Bayonettą i pewnie nie tylko ja użyłem go w swojej recenzji. Zresztą przyznać muszę, że to połączenie jest niezwykle trafne. Twórcy wrzucili do gry taką ilość wrogów, że w zasadzie przejście jej bez wykorzystania zasłon jest niemożliwe. Dodatkowo mamy też jednostki bardzo odporne na strzały. Wielkie roboty, czy stwory z wyrzutniami rakiet. Tutaj walka wręcz nie zda egzaminu, ale przyda się jeśli przeciwnik zaskoczy nas zza rogu lub bardzo szybko się zbliży. To sprawia, że mamy dużą różnorodność w przeprowadzaniu ofensywy.
Grę trzeba też pochwalić za bardzo ładną grafikę i mnóstwo efektów. Wybuchy, walki robotów w tle, wielkie statki kosmiczne, które rozbijają się o wieżowce, tego jest naprawdę mnóstwo. Zwłaszcza na początku mamy wrażenie, że jesteśmy tylko pobocznym żołnierzem, który został wrzucony w wir walki. Później jednak to ulega zmianie, kiedy na przykład mamy za zadanie zniszczenie sterowni wrogiego pancernika kosmicznego. Widok jak runie na ziemię jest naprawdę niesamowity.

Mimo niezaprzeczalnych zalet gra ma również kilka wad, które zresztą pojawiły się też w przypadku Bayonetty. Pierwsza rzecz to powtarzalność przeciwników. Mamy ich zaledwie kilka rodzajów, a poza tym wydaje się, że niektórzy z nich są po prostu lekką modyfikacją słabszych jednostek. Ten sam problem dotyczy bossów. Kilka razy spotykamy tego samego, albo później z kolei na końcu etapu pokonujemy jednocześnie dwóch z poprzednich poziomów. Fakt, że walki są ciekawe i wymagające (umiera się po kilka razy nawet na poziomie Normal), to mimo wszystko widać pewne pójście na łatwiznę. Do tego niektóre bronie nie znajdują wykorzystania, jak moim zdaniem Shotgun. Przy ulepszaniu chociażby podstawowego karabinu możemy przejść całą grę jedynie z jego użyciem i od czasu do czasu użyć snajperki wraz wyrzutnią rakiet na cięższych przeciwników. Zastanawiam się też na jedną rzeczą a mianowicie czasem potrzebnym na ukończenie gry. W przypadku Vanquish wynosi on bowiem około 6h. Pytanie, czy przy dzisiejszych produkcjach można to potraktować jako wadę? W końcu taki czas gry staje się standardem. Najnowszy Medal of Honor to nawet 4h grania, Black Ops z kolei około 6h. Tutaj więc według uznania.

W grze brakuje moim zdaniem trybu multiplayer, który trochę zrekompensowałby krótki czas na przejście singla. Prawie 200 zł za 6h grania?
Vanquish ma wiele zalet: mnóstwo akcji, ładną grafikę i przede wszystkim przechodzi się ją z satysfakcją i uśmiechem na twarzy. Brakuje jednak kilku elementów, które mogłyby ją urozmaicić. Bayonetta zaskoczyła po całości. Oprócz niepowtarzalnego klimatu miała świetny humor, fajnych bohaterów i zaskakiwała niekonwencjonalnym otoczeniem. Niemniej jednak, Vanquish zasługuje na uznanie i wysoką ocenę. Przed pojawieniem się Gears of War 3 jest to pozycja obowiązkowa wśród strzelanin TPP.
Ocena redakcji
Ocena grafiki:
9.0

Ocena muzyki:
8.0
Ocena grywalności:
8.0

Ocena ogólna:
8.0
  • Ocena artykułu:
    8.5
  • Ilość głosów:
    2
  • Twoja ocena artykułu:
    0.0

Komentarze graczy

Login

Hasło

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się



(opcjonalnie) Tytuł komentarza

Treśc komentarza

Gatunek:Akcja
Typ:Pudełkowa
Tryb:single player
Producent:PlatinumGames Inc.
Wydawca:SEGA Europe
Dystrybutor:-
Data wydania:
Polska:2010-11-22
Europa:2010-11-22
Świat:2010-10-19
  • Od 18 lat
Ocena redakcji
8
Ocena użytkowników
0
Twoja ocena gry
0.0
poleć znajomemu
E-Mail:
Wiadomość:
Zmień kod
Wpisz kod:

Podobne gry